środa, 30 stycznia 2013

Rozdział 31



Wpadliśmy do wody z wielkim hukiem, ktory nie uniknął uwagi reszty zespołu. Chłopcy podeszli do nas i zaczeli mnie bez karnie topić. 
  - Porąbało !! - Wydarłam sie na Harrego, ktory już od dawna sobie ostro grabił
  - No co ja ci takiego robie słonko? - Nabijał sie ze mnie i z tego że jest większy
  - Gówno ! - Warknęłam i uderzyłam go w ramie, po czym odeszłam zdala od niego
  - No weźź mała chodz, nic ci nie zrobie obiecałem Lou' iemu - Odpowiedział ze swoim usmieszkiem
  - MAŁA to może być twoja pała ! - odpyskowałam z naciskiem na MAŁA
  - Daj jej spokoj - Powiedział mój brat obejmując mnie, po czym dodał
  - Powiedz Eli.... a raczej.... założe sie że chcesz pokuj z Malikiem tak? - zapytał
  - No a co ? - masz coś do tego? - Zasmiałam sie poirytowana jego dziwnym pytaniem
  - Nie nic skarbie - Odpowiedział i okiem zauważyłam, ze mrugnął do Harrego
  - Debile ! - Warknełam z lekkim uśmiechem i pociągnęłam Zayna za ręke, wyprowadziłam gdzies dalej od nich. 
Prowadziłam go w strone brzegu, a tam potem owinęlismy sie kocami, po czym chłopak zaproponował, byśmy poszli do domku, ktory wyporzyczył na te dni. Zawołaliśmy reszte i po uplywie 10 minut lekko przemoczeni ale przebrani, poszlismy w strone domeczków nad morzem. Juz nie długo podziwiałam z otwarta buzią ten ich ''domeczek'' 


  - Fajny ''domeczek'' - Powiedziałam nadal w lekkim szoku
  - Podoba się ? - Upewnił się mulat, tulac mnie do siebie
  - Ty sie jeszcze pytasz?! - Zajebiście tutaj ! - Rozpromieniona musnęłam jego usta 
  - Dobra to wchodzcie i sie rozgośccie - Dokończył mulat złańczając nasze dłonie
W środku było bosko, zdecydowanie przewodził kolor biały. Już boje sie pomyslec jak wyglada dla nich dom albo willa jak to nazwali ''domeczkiem''. Ahh pokręcony jest ten świat. Z rozmysleń przerwał mnie smiech Louisa i Harrego, ktorzy żartowali sobie nadal z tego samego, nie wiecie z czego oświece was. Nie mogą z tego że będe w 1 pokoju w 1 lózku z miłościa mojego życia. 
  - A spróbujcie tylko dzis zasnąc ćwoki, wtedy zobaczymy kto jutro rano, bedzie się śmiał bardziej - Poirytowana, zagroziłam im i biorąc łyka wody, powiedziałam na ucho do Malika który mi ja dał ''to my im teraz urządzimy prawdziwe Paranormal Activity w nocy''. Potem zrobiliśmy obiad i w mgnieniu oka był zjedzony. No tak jak ja gotuje ich miszczu kuchni to zawsze !. Akurat myłam naczynia, gdy poczułam czyjesz ręce oplatajace mą talie. Obruciłam sie i napotkałam uśmiechnięta twarzyczke mulata. Ten cwaniak zamiast mi pomuc zaczął przeszkadzac. Jego hipnotyzujące oczy zawładneły mną. W nich można było dostrzec bez trudu porządanie i miłośc, ktora az od niego biła na kilometry. Zachihotałam cicho i pocałowałam go tak, by moje mokre ręce nie zmoczyły mu bluzki. Trwaliśmy tak dość długo rozkoszując sie swoja blizkością, ale nie dane nam było dłuzej ....

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jaaaa.. coś długo pisałam ten rozdział xD z ... hahahaha 5 godzin xD nieustannie coś mnie od niego odciągało, na początku mi sie nie chciało, potem jak sie zabrałam nie mogłam przestać o niczym innym myslec. Wczułam sie jak cholera <3 Już myślałam ze dodam to jutro, że dziś nie skończe ale jednak !! SORCIA że kończe w ten sposób :3 Mam nadzieje że sie podobało ! <3
  





wtorek, 29 stycznia 2013

Rozdział 30


Po wejściu do krainy idiotów i wiecznego szaleństwa, czyli domku One Direction, przeżyliśmy szok. 
  - Woo chłopaki jak wy tak szybko się spakowaliście? - Spytałam podchodząc do walizek pełnymi ubrań. Wtedy reszta zaczęła się śmiać, a ja zdezorientowana z Malikiem staliśmy na środku rozkojarzeni
  - No bo nasze gołąbeczki chciały mieć więcej czasu dla siebie, dlatego musieliśmy sami sobie dać rade - Stwierdził Payne uśmiechając się znacząco w naszym kierunku
  - No nic nie było no !! - moi teściowie zabronili - Powiedział Malik tuląc mnie na co ja słysząc słowo ''teściowie'' lekko się zarumieniłam jak i uśmiechnęłam
  - A skąd taka pewność, że twoi ? - spytałam patrząc w jego kierunku
  - Bo temu - Stwierdził chłopak,  po czym mnie pocałował, a ja zmieszana tym, że chłopcy patrzą i mój brat także, zaczerwieniłam się
  - Nasi zakochani ahhh - Powiedział Liam patrząc z uśmiechem na moje i Malika splecione dłonie
  - Dobra dosyć tego, bo mamy się zbierać tak ? - Warknął Harry przyglądając się zza Louisa
  - A tobie co się stało, że taki nie w humorze? - Spytałam lekko podejrzliwie
  - Nic.... - Westchnął Harruś, wziął swoje walizki i skierował się do drzwi. Po nim Każdy lekko zdziwiony takim jego zachowaniem, poszliśmy spakowani i gotowi do samochodu. W środku zapytałam się gdzie dziewczyny, a oni odpowiedzieli
  - Danielle ma zajęty grafik, bo jedzie na jakiś występ i zabrała Eleanor - Powiedział Horanek zajadając żelki 
 - aha no dobrze... - Odpowiedziałam siedząc Malikowi na kolanach, bo miejsca nie było
 - Noo nie bądź smutna - Zayn mnie przytulił, a ja delektowałam się jego bliskością.  W taki to sposób przysnęło mi się. Obudziłam się gdy poczułam szepczecie do ucha '' Wstawaj ..... robię to dla twojego dobra''. Od razu otworzyłam oczy i zobaczyłam przed sobą chłopców, którzy trzymali różne dziwne rzeczy w dłoniach.  Niall robaka, Liam jakieś wodne stworzenie jakiś glut, Zayn mnie trzymał i nie pozwalał dotknąć tymi ohydztwami, Liam mu pomagał, a Harry..... HARRY MIAŁ MOJE MAJTKI ! Od razu wstałam z kolan mulata i ruszyłam po moją własność. Zaczął uciekać.  
  - Hazza ty idioto, grzebałeś w mojej torbie !! - Wydarłam się będąc bliżej niego
  - Czemu wszystko na mnie !!  - to nie ja ! - Śmiał się i uciekał
  - Mam dość.. - Przegrana opadałam z sił gdyż zauważyłam, ze chłopak wchodzi z nimi do wody
  - Fuck.... - Przeklęłam do siebie i zobaczyłam za sobą chłopców, którzy się uśmiechali
  - No takk najlepiej się uśmiechać ! - Warknęłam do nich
  - Ojjj Eli Eli zobacz, patrz jak to się robi - Powiedział Zayn podchodząc do wody w której siedział loczek
  -  Hazziu wyjdź z wody do inaczej to załatwimy - Powiedział zdecydowanie i z uśmiechem mój chłopak
  - A to czemu? - Spytał podejrzliwie Hazza
  - Albo wyjdziesz z tej wody, albo pożegnaj się ze swoimi loczkami - Powiedział mulat
  - OOO  NIEEE ! - moje loczki !! - Nie dam, tatuś już wychodzi słoneczka - Mówił to do swoich włosów, co bardzo mnie rozbawiło. Podał moją bieliznę Malikowi, a on podszedł do mnie i powiedział
  - A może nagroda ? - Cmoknęłam go szybko i podziękowałam, po czym szybkim ruchem mu je zabrałam i pognałam do mojej walizki.
  - O kurde, chłopcy dziś zadziwiacie mnie - Powiedziałam widząc ładnie porozkładane koce i wszystko pięknie rozłożone
  - Ap ropo mamy mieć tu domek nie? - Spytał Horan wcinając tym razem chipsy
  - Takk mój kumpel nam pożyczył na te dni - Powiedział Malik podchodząc do mnie i przytulając od tyłu
  - To dobrze bo już się przestraszyłem, że jedzenie mi się przeterminuje - Stwierdził Niall. Wszyscy wybuchli śmiechem.
  - Dawać do wody ! - Zakomunikował Louis






  - To wy idźcie, a ja się przebiorę - Powiedziałam do nich na co oni przytaknęli
  - Poczekam z tobą - Stwierdził Malik siadają na kocu. Po chwili byłam już gotowa i wiążąc włosy w niedbałego koka, złapałam chłopaka i pognaliśmy do wody.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
I kolejny :3 miałam dać wczoraj, ale nie miałam czasu.... Ale za to dziś jest ^ ^ mam nadzieje, że się podoba <3 komentarze mile widziane !
  

niedziela, 27 stycznia 2013

Rozdział 29



W pokoju zastałam Zayna przed lustrek, układając swoje cudeńka. Podeszłam bliżej i obięłam go, po czym zapytałam
  - Co robisz? 
  - No bo .. ten o tutaj - wskazał na kosmyk włosów, zwisający z dobrze ułozowej i nalezelowanej fryzury -Nie chce sie dostosowac do innych i stara sie mnie zdenerwowac - Powiedział
  - Haha daj pomoge ci - Stwierdzilam gdy chlopak zaczął dziwnie gadac do kosmyku coś w stylu '' jak sie nie ułozysz, to nigdy cie nienażeluje'' '' układaj sie, bo cie zetne !'' - zabawnie sie na niego patrzyło
  - Nie !!!  - sam sobie poradze  !!- Wydarł się gdy przyniosłam nozyczki
  - Noo co chce pomuc tak - Powiedziałam śmiejąc się i podchodząc bliżej niego. W tym samym momencie Malik szybkim rychem zabrał mi nożyczki i teraz to on je mial i mowil, że czas zmienić fryzure. Strasznie sie bałam, co on zamierza, a jak serio zmieni mnie w to co on ma.... Cofając się nie zauważyłam tej cholernej nie równości jak dziś rano i potknęłam się. Na szczeście Zayn ma super refleks i w pore mnie złapał wyrzucając po drodze nożyczki gdzies w kat, by potem one rozwalily sie pod wplywem ciśnięcia nimi w drzwi. 
  - Aaaaa !! - Krzyknęłam. A gdy chlopak mnie złapal, wpatrywał sie we mnie jak w obrazek





  - Zaczął zbliżać się do moich ust, by po chwili złączyć je ze swoimi w długim i namietnym pocaunku. Przerwano nam w dośc niekonfortowy sposob.
  - Dzieci chcecie ...... A PRZEPRASZAM ! - Szybko powiedziała, po czym zamknęła drzwi. Kto to? Moja mama , a kto mógł tak brutalnie wparować do mojego pokoju.
  - O kurde.. Zaczelam sie czerwienic na co chlopak sie rozesmial
  - To nie jest smieszne ! - Sama sie zasmialam, a gdy chlopak chcial ponownie mnie pocalowac wydostalam sie z jego obiec i pognalam do garderowy.
  - Noo ejj !! - bulwersowal sie i zrobil smutna minke, po czym usiadl na skraju mojego lozka i udawal obrazonego. Wtedy podeszlam do niego i usiadlam na kolanach mowiac do ucha
  - Nie fochaj sie misiu - On natychmiast sie obrucil i spowodowal ze runelam na mojej poscieli, a on na de mna
  - A co z tego bede mial ? - Spytal przygryzajac lekko skrawek mojego ucha
  - A co chcesz? - Spytalam lekko mruczac mu do ucha
  - Ciebie - Odpowiedzial i wbil sie juz po raz kolejny w moje rozowiutkie usta
  - Nie tak ostro moj romeo, bo zaraz moja kochaniutka mama tu przyjdzie i znow mi wstydu narobisz - Powiedzialam miedzy pocalunkiem lekko chichoczac
  - Ojj nie przyjdzi..... - Nie zdazyl dokonczyc bo teraz to moj tatus wparowal i zatrzymujac sie na samym srodku mojego pokoju powiedzial
 - Yyy ja tylko po obcegi ! - Zaslonil oczy i skierowal sie pod moje lozko - Zepchnelam szybko Malika z siebie i chcialam wygonic tate ale ten uparciuch sie uparl ze musi je znalesc, bo sa mu potrzebne. Nagle Malik zabral glos 
  - Niech pan tak daleko nie szuka, bo znajdzie kajdanki lub p.... - Nie dokonczyl bo uderzylam go w ramie lekko sie czerwieniac
  - Dobra dzieci bawcie sie.. ale pamietajcie ja jeszcze dziadkiem na te lata zostac nie chce - Wyszedl puszczajc nam oczko
  - Brawo jestes z siebie zadowolony ? - Spytalam udajac teraz ja obrazona
  - Prosze kocie noo ! - chcialem dobrze - Powiedzial i podchodzac do mnie , wzial na kolana , a ja jak bezbronna dziewczynka wtulilam sie do niego 
  - Moze czas sie pakowac hym? - Spytalam po chwili ciszy
  - Okey - Powiedzial i wstal, po czym odkadajac mnie na podloge zaczelismy sie pakowac.
Ja szybko przebralam sie i zobaczylam na zegarek. Skonczylismy dosc w krotkim czasie i wlasnie schodzilismy na dol, ale nagle Zayn zaczal sie smiac
  - Co z toba? - Spytalam lekko przez zacisniete zeby
  - Bo wygladasz komicznie - Nasmiewal sie ze mnie
  - Grabisz sobie.... - warknelam juz na dole
  - Prosze skarbie, ja tylko zartuje... - Przytulil mnie i pocalowal delikatnie
  - Mam nadzieje, bo nie bedzie nagrody - Puscilam mu oczko, na co on przygryzl tylko dolna warge. Pozegnalismy sie z moimi rodzicami i pognalismy do domku One Direction.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
To na razie koniec :3 PRZEPRASZAM ze mnie nie bylo :( szkola.... 3 gimnazjum to nie latwa rzecz.... Ale na szczescie mam teraz ferie !!! :D i postaram sie co dzien dodawac cos ciekawego co przykuje wasza uwage <3 ;)





sobota, 19 stycznia 2013

Imagin



Własnie siedziałam na kanapie w salonie i czekałam, aż 1D przyjdzie z nagrywania teledysku do ''One Thing''. Postanowiłam na Zayna poczekać w swoim pokoju, poszłam na schody i szłam ku górze. Na 3 schodku zatrzymałam się i zauważyłam jak moi przyjaciele wchodzą w pięknych garniturkach. Po chwili moim oczom ukazał się piękny widok swojego ukochanego, wchodzącego do domu z piękna fryzurą i jak zawsze bardzo uśmiechniętego.
Ja przyglądnęłam się mu z góry na dół, przygryzając swoją dolną wargę. Staliśmy tak przed sobą. W tym momencie wzięłam go za materiał od garnituru i przysunęłam bliżej siebie. Stykaliśmy się czołami, przerzuciłam swoje ręce na jego barki i zaczęliśmy się całować. Po tym bardzo mocno go przytuliłam.
Nagle zauważyliśmy Harrego, który do nas powiedział
  - możecie to robić w innym miejscu, a nie na środku salonu - Westchnął i uśmiechnął się smutno do nas
  - a co zazdrościsz ?! -Powiedział mulat także z uśmiechem
  - .... Noooo ;) 
  - Och Harry  - podeszłam do niego i pocałowałam go w policzek 
  - to powinno ci wystarczyć- odpowiedziałam do Hazzy, wracając do Zayna
Gdy dotarłam do Malika, on położył swobodnie swoją głowę na moje barki i objął mnie w talii i razem wpatrywaliśmy się na Loczka, który zmierzał ku kuchni. 
  - poczekaj chwile - powiedział stąd nizowąd mulat 
  - dobrze będę czekała w kuchni -odpowiedziałam po czym pocałowałam chłopaka w policzek
Zayn jak strzała popędził do kuchni i wrócił. Zakładając czapkę kucharską zapytał
 - no to na co masz dziś ochotę ? - mówil to z bardzo profesjonalnym głosem
 - może na ... naleśniki - Stwierdziłam opierając się o blat w kuchni
 - już się robi - Powiedział sygnalizując mi mrugnięciem oka
 - ale ty przecież nic jeszcze w życiu nie robiłeś.... dasz sobie rade.... może ci pomoc? - zapytałam z troską i obawą, oraz lekkim uśmiechem na ustach
 - nie, dam sobie rade - Odwzajemnił uśmiech i zabrał się do roboty
 - jak chcesz - powiedziałam i dalej oparta, obserwowałam jego poczynania
Chłopak po pół godzinie doszedł prawie ku końcowi ale tak śmiesznie to robił, że co chwila stawałam by mu pomoc, a on sprzeciwiał się i  mówił, że chce się usamodzielnić, jak chce..
Naleśniki zrobił w dość krótkim czasie, a potem podszedł do mnie i swoim palcem całym w mące, dotknął mego nosa. Zaczęliśmy się całować.
Przeszkodziło nam pukanie do drzwi i jęki fanek wołających zespół. Zebrałam wszystkich i powiedziałam im, że czekają na nich fanki. Powoli wychodzili, wtedy Zayn wychodząc pościł mi oczko. Po chwili, poszłam na telewizje i przez okno podglądałam, jak sobie chłopcy radzą. Akurat natrafiłam na powtórkę wywiadu z chłopakami. Pokazano tam zdjęcie Zayna z jakąś blondi. Patrzyłam z niedowierzaniem co wyprawia na nim.
Od razu przyszła mi na myśl impreza na którą nie poszłam, bo nie mogłam, a chłopaki z chęcią poszli. Zaczęły mi nalatywać mi łzy. Myślałam, że chłopak mnie zdradził.
Nagle Malik wszedł i momentalnie chwycił za pilot od tv i wyłączył go. Usiadł koło mnie i chciał przytulić, wtedy wybuchłam
 - Nie dotykaj mnie !! - wstałam i skierowałam się do pokoju lecz chłopak mnie zatrzymał i stojąc przede mną, zaczą się tłumaczyć. 
Zakryłam twarz rękoma i starałam się opanować łzy, które z minuty na minute leciały coraz mocniej. W końcu przemogłam i westchnęłam
 - Nie wiem, czy mogę już tobie ufać - chłopak wytarł mi łzę i przytulił, po czym powiedział 
 - Ja... ja oddał by za ciebie życie, a to zdjęcie to nieprawda...
Odpuściłam mu po dłuższym tłumaczeniu, po czym wtuliłam się w jego tors mówiąc
 - nie chce żałować swojej decyzji obiecaj mi jedno, że mnie nigdy nie zostawisz.... - Powiedziałam do niego
 - Nigdy !! kocham cie i nigdy nie przestane kochać  - złączyliśmy się w długim pocałunku. 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Oto imagin czyli przeprosiny za to że nie pisze jak na razie dalej.  Przepraszam was.... ale na razie weny brak, oraz nie mam warunków ciszy i spokoju by napisał dalej... jak będę je miała z miłą chęcią podzielę się z wami dalszą częścią :3 Do zobaczyska :*

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Imagin


Ps. Nie mój ale fajny ;)


Byłaś najlepszą przyjaciółką 1D. Po kryjomu zaczął ci się podobać Zayn. Pewnego dnia poszłaś do nich na noc. Drzwi otworzył ci Malik, który był ubrany w dresy na prawdę wyglądał bardzo seksownie. Postanowiłaś z nimi upiec pizze, raczej ich nauczyć bo zamiast kupować, można się pobawić w robienie jej. Mówiłaś chłopakom co mają robić. Na prawne świetnie się bawiłaś. Nagle Zayn wziął trochę mąki i ubrudził ci policzek, ty nie chcąc być gorsza zrobiłaś to samo. Staliśmy tak przez chwile uśmiechając się do siebie, a potem włożyliście pizze do piekarnika.  Potem usiadłszy w salonie przed tv czujesz jak Zayn przytula się do ciebie ty nie protestowałaś. Potem wstaliście i wyciągnęliście pizze i podzieliliście ją na części  potem biorąc  ją poszliście do salonu. Jak na złość miejsca dla ciebie nie starczyło w tym momencie Malik powiedział byś usiadła mu na kolana. Tak tez zrobiłaś. Czułaś także jak Zayn od tyłu cie przytula kładąc swoją głowę na twoje ramie. Skończyliście już a talerze na których niedawno widniała pizza leżały na stoliku przed wami. Ty chciałaś wstać i to posprzątać lecz mulat ci nie pozwolił i biorąc twoją twarz w swoją strone pocałował cie. Nie odbyło się bez dopisków chłopaków. Ty się uśmiechnęłaś i wstając wzięłaś talerze i zaczęłaś je myc w kuchni, kiedy nagle czujesz czyjeś ręce na twojej tali. Obracasz głowę i widzisz uśmiechniętego malika, który pyta się czy ci pomóc. Ty nie chciałaś jego pomocy a gdy skończyłaś myc obróciłaś się i ujrzałaś go. Wasze
twarze były od siebie tylko 2 cm kiedy chłopak przysunął się do ciebie i zaczęliście się namiętnie całować. Chłopcy wstali i zaczęli wam bić brawa.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Nie mój ale fajny :D mam ich jeszcze spooooooooooooooooooooooro ;) więc nie martwcie się :*

Rozdział 28



Ten kolejny tydzień minął, zanim się obejżałam.  Niczego nie świadoma, wstałam z łóżka przetarłszy zaspane i zmęczone oczy, skierowałam się do szafki, gdzie wybrałam jakieś ogarnięte ubrania, po czym kierując się do łazienki potknęłam o dywan. Od razu wstałam i lekko się zaśmiałam, przeskoczyłam nierówność w dywaniku i ruszyłam do drzwi, by potem zamknąć je na klucz.  Po około pól godziny wyszłam ubrana i biorąc komórkę ze stolika, skierowałam się na dół. Czułam się jak na kacu, no tak przecież wczoraj byłam u Piotrka na jego osiemnastce. Nagle moja komórka zaczęła wydawać dziwne dźwięki , znaczące że ktoś dzwoni.  Wyłączyłam ją nie patrząc nawet kto stara się do mnie dodzwonić. Na dole usiadłam na krześle i przyglądałam się naleśnikom zrobionym przez moja mamę,  która krzątała się właśnie po kuchni, w lepszym nastroju niż ja.
  - Mamo co ci jest? - Spytałam nie wiedząc, dlaczego dziś tak się zachowuje
  - Bo my, czyli ja i twój tata jedziemy na wakacje! - Skakała z radości moja rodzicielka
  - O to fajnie... zaraz zaraz, a co ze mną? - Spytałam się
  - A co nie wiesz.... - Nie dokończyła bo przyszedł tata i dając mojej mamie buziaka przysiadł się do mnie
  - Jak tam córeczko piątek? - Zapytał bardzo uśmiechnięty
  - Zaje... super tato - w ostatniej chwili powstrzymałam się, po czym spokojnie zajadałam posiłek
Po skończeniu poszłam na górę,  po czym rozsiadłszy się przed laptopem, patrzałam na różne strony plotkarskie. Wyraźnie w moje oko wpadł artykuł o Zaynie z jakąś blonii '' WTF CO GO TAK DO BLONDYNEK !!'' w myśli krążyło mi tylko to. Ufałam mu więc żadne ploty mnie nie obchodziły. Wyłączyłam laptopa i biorąc telefon i dzwoniąc do Bell, postanowiłam się przejść gdzieś.
Zakładając buty, zobaczyłam rodziców którzy powiedzieli
  - Gdzie wychodzisz?
  - Idę do Bell, a co nie można? - Spytałam
  - No ... można.... ale... ja... my.. - kręciła coś nie wiedząc co powiedzieć - Nie zdążyła nic wy myśleć,  bo zabrzmiał dzwonek w drzwiach. Podeszłam do niego i nadal z kamienna twarzą, otworzyłam je a w nich stał
  - Zayn !!! -krzyknęłam 
  - A kogo się spodziewałaś ? - Spytał po czym runęliśmy w swoje objęcia
  - Tęskniłem.... - Powiedział podnosząc moja głowę i patrząc mi w oczy, po czym zbijając się w moje usta bardzo delikatnie, tak jak by chciał pokazać jak bardzo tęsknił, a oderwaliśmy się od siebie, gdy rodzice się na nas ciągle patrzeli.
  - Dziękuje państwu, że nie wydaliście mnie - Powiedział mój chłopak podchodząc i witając się z moimi rodzicami
  - No wiecie co !! nawet córce nie powiecie !! Ale jesteście... - Powiedziałam z udanym fochem obracając się tyłem do nich
  - Ahhh tyy ! - Krzyknął Zayn, po czym chwytając mnie i biorąc na ręce, zaniósł na górę do mojego pokoju, nie uniknęło to dwuznacznych spojrzenia moich uradowanych rodziców.
  - No to opowiadaj co tam się ciekawego działo jak mnie nie było! - Dopytywał Malik gdy odłożył mnie na łóżko, by potem ułożyć się koło mnie, centralnie rozbierając mnie wzrokiem
  - Zayn ! - Lekko podniosłam głos, gdyż chłopak mnie nie słuchał. Chłopak nie odpowiadał, więc szturchnęłam go w ramie wtedy się ocucił 
  - A coo... mówiłaś coś?! - Powiedział rozkojarzony i lekko zmieszany
  - Co cie tak zamuliło? - Spytała lekko śmiejąc się. Chłopak wziął mój podbródek i pocałował, a między pocałunkami stwierdził
  - Bo mam skarb, którego nikt mi nie odbierze 
  - Jakie to głębokie panie Malik - Powiedziałam odrywając się od chłopaka i łapiąc go za koniuszek nosa
  - Dawaj pojedziemy sobie na wakacje - Stwierdził po chwili,  łapiąc mnie za ręce
  - Jak rodzice się zgodzą, to czemu nie - Powiedziałam uśmiechając się
  - To chodź spytamy ich ! - Poinformował Zayn po czym pociągną mnie na dół
  - Mamooo !! mogę jechać z Zaynem na weekend gdzieś? - Zapytałam 
  - Możesz... ale sami nie pojedziecie... - Powiedziała patrząc wprost na nas
  - Ale dlaczego !?!? - zapytałam się z nutą złości w głosie
  - Bo my jeszcze nie chcemy zostać dziadkami - Odpowiedziała moja rodzicielka lekko się uśmiechając
  - MAMO !! - Zmieszałam się troszkę
  - Jak już mówiłam, Zayn z chęcią by zabrał swój zespół, od razu Lou by się załapał - Powiedziała
  - Ja prdl... Zayn co ty na to? - Spytałam się chłopaka patrzą na wprost jego
  - No.... ja chciałem z tobą sam na sam jechać.... no ale jak się nie da... to niech będzie - Stwierdził przytulając mnie
  -  To dzwon do chłopaków, że za niedługo będziemy u nich... po co marnować weekend !! - Dodałam
  - Już się robi panie kapitanie ! - Zasalutował i wyciągnął komórkę
  - Haha wariat ! - Powiedziałam śmiejąc się, na co on tylko puścił mi oczko
  - Załatwione! - Powiedział po krótkiej rozmowie
  - To dobrze ! dawaj pójdziesz mi pomóc, a potem pojedziemy do ciebie po rzeczy, hym? - Spytałam
  - Niech będzie - Powiedział dźgając mnie w rękę, po czym zwiał na górę 
  - Dziecko  - Powiedziałam do siebie by potem gonić go w kierunku mojego pokoju i zamykając drzwi.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
No i na razie koniec :D przepraszam że nic nie dodawałam przez spory czas... czasu zabrakło i weny.... Za to dodam imagin o Zaynie. Kiedyś wgl miałam faze na imaginy o Zaynie, dlatego pisałam je co chwilę :D

sobota, 5 stycznia 2013

Rozdział 27



Szykowanie nie zajęło mi długo. Juz po upływie godziny usłyszalam dzwonek do drzwi, więc ubrana wyszlam je otworzyć. W nich stał odpicowany Piotruś, który był ubrany bardzo elegancko, a gdy mnie zobaczył aż oniemiał.
  - Boże Eli, gdzie sa twoje glany?! - Krzyknał przytulając mnie
  - Haha a co, aż tak źle wygladam ? - Zaśmiałam się gdy opuszczał mnie na ziemie
  - Idziemy ? - Spytał usmiechajac się przyjacielsko
  - Oczywiście że tak ! - Uradowana zakomunikowałam 
Szlismy nie za długo, gdyż ten dom znajdował się prawie na tej samej ulicy co moja. Zapukaliscy a otworzył nas wysoki szatyn, który widząć mnie jak i mojego przyjaciela, szeroko sie uśmiechnął.
Od razu poszłam po alkohol. Pijąc już 2 drink podszedł do mnie Piotrek, jeszcze w stanie trzeźwości i powiedział.
  - Nie pij dużo, obiecałem Zaynowi, że cie przypilnuję i w cąłości dotrwasz do domu - Mówił zatroskany, biorąc mojego drinka i kładąc go na blat, po czym prosząc do tańca
  - Wiesz, że ja nie umiem tańczyć - Powiedziałam gdy stałam z nim na parkiecie, deptając go
  - Hahah widzę ! - Ale spokojnie mistrz zaraz ci pokażę - Powiedział pokazując mi co i jak
  - Hahaha to ja już wole śpiewać ! - Powiedziałam śmiejąc się, wtedy zauważyłam znaną mi postać.... A tym kimś okazał sie Emil. - Ejj pstt Piotrek ! - Staralam sie powiedziec mu to cicho
  - Co sie stało? - Zapytał 
  - Widzisz tego tam ? - Spytałam się nadal tańcząc z nim na środku
  - O matko ! - To Emil ! - Co on tu robi? - Mówił dość zdenerwowany
  - Przepraszam... - Powiedział głos za nami, więc obrucilismy się i napotkalimsy kolege Piotrka
  - Tak? - Spytałam zaciekawiona
  - Mogłbym prosic do tańca teraz ze mną? - spytał lekko obawiając się mojej reakcji
  - Haha a czemu nie ! - uśmiechnęłam się idąc w głąd sali z nieznajomym
  - A więc jak masz na imie? - Zapytał , gdy kolysalismy sie w czasie tańca
  - Elisabeth ale wole Eli - Odpowiedziałam usmiechając się
  - Ja Kornel - Odpowiedział odwzajemniając usmiech
Tańczylismy jeszcze troche śmiejąc się, a potem poszlismy sie troche napić, polubilam go. Stojąc z dronkiem i rozmawiajać z Kornelem, zauważylam ze w pewnym momencie patrząc mi sie w oczy, zaczął do mnie sie przybliżac, wtedy w tym momencie odepchnęłam go i powiedziałam.
  - Kornel? - co to było ?! - Podniosłam lekko głos
  - No bo ja.... no bo ... ty mi sie podobasz... - Odpowiedział miejąc głowę wpatrzoną w podłogę
  - Ale ty jestes świadomy, że ja mam juz kogoś? - spytałam 
  - Ale co !!! no wiedziałem no !!! - Załamywał mi się tutaj
  - Ojj dobra nic sie nie stało.... - Powiedziałam uśmiechnięta, bo nie chciałam by byl smutny
Dopiero teraz zauważylam, że jeden z ludzi ma duży aparat, którym cyka mi foty.
  - Co to jest kurwa !!! - Krzyknęlam pokazując na faceta, ktory schował się za tańcząca parą
  - A to jakiś typek, mówił ze został zaproszony przez ciebie - Odpowiedział zmieszany
  - lece juz do domu, miło mi było cie poznać - Powiedziałam, gdyż na tychchmiast musialam porozmawiac z Zaynem przez kamerke lub komorke
  - Ok to pa, może sie jeszcze kiedyś spotkamy - Powiedział przytulajać mnie przyjacielsko
Poszłam do Piotrka i mówiąc mu że już lece, bo mamy problem, zabrał sie ze mną. Centralnie bieglismy do domu. W środku rzucajać szybko buty i tlumacząć mojemu towarzyszowi co zaszło, pobiegłam do góry. Zapalając kompa szukalam komórki. Szybko w laptopie weszłam na skype i widząc chlopców dostępnych, od razu chciałam sie z nimi połaczyc. 
  - Cześć !! - Rzucilam na powitanie widząc mojego brata
  - O hej ! - coś szybko wróciłas... coś przeskrobała ! - nabijał się ze mnie po czym dodał
  - wooooooooo..... ale super wyglądasz siostra !! - Wytrzeszczał gały na mój widok
  - haha dzieki.... weź mi daj Zayna - Powiedziałam niecierpliwiąc się
  - No ok ok .. przeciez za tydzień sie zobaczycie... ehh zakochani... - Pożartował Lou
  - Malik !!! Eli cię woła !! - Wydarł się, po czym zobaczylam Zayna
  - O hej , jak tam impreza?  - Zapytał uśmiechajac się
  - No wlasnie w tym problem... że niedlugo możesz znaleść moje zdjecia... i nie sugeruj sie jak one wygladają, bo to co pomyślisz bedzie błędem ! - Podniosłam głos
  - No ok ok... chyba aż tak nie szalałas - Powiedział lekko sie usmiechajac
  - No Malik, wole ci teraz powiedzieć ty mój zazdrosniku, niz potem wysluchiwac osądzania mnie o zdrade - powiedziałam lekko sie usmiechając
  - Dobra to ja lece Zayn spać, bo tańcząc prawie przez całyczas. - Bola mnie nogi - zaśmiałam się
  - Okey, to dozobaczyska skarbie, śnij o mnie ! - Odpowiedział posylając mi buziaka
  - Haha no oczywiście, że o tobie ! - śpij dobrze ! - Pożegnałam się i wyłaczyłam kamerkę
Zeszłam na dół i widząc ubierającego sie przyjaciela, pożegnałam sie z nim i poszłam na górę przebrąc się w piżame, by potem oddac się w obięca morfeusza.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
No to następny ... nie zbyt mi sie podoba.. no ale cóz.. może potem pójdzie mi lepiej ;)
   


środa, 2 stycznia 2013

Rozdział 26



Ten miesiąc, gdzie Zayn nie był przy mnie, spędziłam z Danielle i Eleonor z którymi gadałam przez skype. Wyjechałam już do Polski. Teraz chodzę do szkoły, gdyż wakacje się skończyły. Wstałam i wyłączając zegarek, udałam się do toalety. Po chwili wracając ubrana i umalowana, po czym zeszłam na dół. Dzień jak co dzień, od kąt Zayn wyjechał z chłopakami. Na dole czekała już mama, która zrobiła dla mnie tosty. Podeszłam do kobiety powiedziałam ciche ''hej mamo'', zabrałam tosty i usadowiłam się na kanapie, gdzie spokojnie konsumowałam. Po skończeniu wzięłam migiem torbę i wyszłam. Pierwsza lekcja szybko się skończyła, za to matematyka, mój znienawidzony przedmiot.... gdzie siedzę z klasowym ciachem, który przywala się do mnie, a ja go nie chce, bo moje serce należy do Zayna.

  - Weź się odwal co?! - Powiedziałam poirytowana, jak ten koleś wpatrywał się we mnie
  - No co ja takiego robię, co nie mogę podziwiać takiej ślicznotki? - Powiedział uśmiechając się
  - Nie możesz, bo ja ci nie pozwalam, więc daruj se - Warknęłam i wróciłam do pisania

Na koniec lekcji  napisałam do Piotrka, by przyszedł po mnie. Czekałam chwilkę, po czym przeszedł koło mnie Emil, ten szkolny przystojniak, który się we mnie buja, ale bez odwzajemnienia. Wy gestykulował by jego koledzy szli, ze dołączy za chwilkę do nich, po czym patrząc na mnie powiedział
  - Na kogo czekasz? 
  - Na kolegę. - Odpowiedziałam niechętna do rozmowy
  - Czemu taka jesteś? - Spytał podchodząc bliżej mnie
  - Jaka? - Popatrzałam na niego z wrogim spojrzeniem
  - No taka niedostępna - Odpowiedział będąc jeszcze bliżej
  - Odpierdol się !! - Krzyknęłam pchając go dalej ode mnie, po czym dokończyłam
  - Nie jestem ta KAŻDA, która leci na ciebie ! a po za tym mam już kogoś, więc z łaski swojej opanuj się, bo zaraz wyprostuję tą twoją twarzyczkę - Warknęłam zaciskając pięści
 - Ojj przestań, nadal jesteś z tym gwiazdusiem, przecież on może mieć każdą, na pewno teraz się z kimś całuje - Odpowiedział nadal ze swoim wkurzającym uśmieszkiem
 - Przestań ! - Krzyknęłam popychając go i oddalając się jak najdalej stamtąd, po czym zauważając Piotrka
 - Co się stało, że aż tak się wkurzyłaś? - Spytał przytulając się do mnie na powitanie
 - A nic... znów ten wieśniak Emil... - Powiedziałam idąc w stronę domu, przy boku przyjaciela
 - Wiedziałem ! - Odpowiedział skacząc jak male dziecko
 - Dobra chodź wariacie - Powiedziałam śmiejąc się
Piotrek wszedł ze mną, po czym wskoczył na łóżko. Moja mama już go znała, gdyż widziała go już parę razy i bardzo go polubiła. 
  - Dawaj dziś pójdziemy do mojego kumpla na imprezę? - Powiedział po chwili ciszy
  - Nie za bardzo mi się chce - Odpowiedziałam robiąc  kakao
  - No dawaj, będzie fajnie - Powiedział podchodząc bliżej i robiąc smutną minkę
  - Ja pierdole... no dobra no ! zadowolony ?! - Powiedziałam śmiejąc się
  - I to jak !!! - Wziął mnie na ręce, po czym zaczął się kręcić
  - Wariacie odłóż mnie ! - Krzyknęłam nadal się śmiejąc
  - Dobra ja Eli idę do domu, bo za chwilkę jadę do sklepu - Mówił opuszczając mnie i kierując się zakładać swoje buty.
 - Dobra to jak coś to jestem w kontakcie - Krzyknęłam, gdy odchodził
 - To papa siostro ! - Wyszedł
Po tym wzięłam swoje kakao i skierowałam się na górę,  po drodze łapiąc torbę, a w pokoju rzucając ją w kąt. Włączyłam skype i widząc dostępnych chłopców,  od razu do nich napisałam,  po czym zobaczyłam ich na monitorze.
  - CZEŚĆ ELIIIIIIII !! - krzyknęli równocześnie.... przytulając się... do kamerki
  - CZEŚĆ wam ! hahah głupki- Powiedziałam
  - Co tam się ciekawego robi, gdy nas nie ma? - zapytali
  - A nic nudaa !! szkoła mnie dobija... - ściszyłam ton 
  - A gdzie Zayn ? - zapytałam gdyż czegoś, a raczej kogoś mi brakowało
  - Pfss.. okłada włosy - powiedział Harry
  - Stary rusz dupe, bo laska na ciebie czeka !! - Wrzasnął Hazza, po czym dostał po głowie od mojego brata 
  - Zaraz dostaniesz za tą laskę..... - Warknęłam 
  - To jest komplement ! - Przymilał się Hazz
  - Dobra daruj sobie..... - Nie skończyłam, bo Malik wleciał do pokoju, gdzie siedzieli chłopcy, wywalając się o dywan. Wszyscy wybuchli śmiechem
  - Zayn co ty wyprawiasz kocie? - Spytałam, gdy podnosił się 
  - No co, tak się spieszyłem no - Powiedział podchodząc bliżej kamerki, zasłaniając mi chłopców
  - To my was może zostawimy - Powiedziała reszta zostawiając mnie i Malika samych.
  - I jak sobie radzisz bez nas? - Zabrał głos siadając na krześle naprzeciwko
  - Nudno.... tęsknie.... - Odpowiedziałam smutna
  - Będziemy za tydzień.... przetrwasz skarbie - Odpowiedział wgapiając się w kamerkę
  - Ok... a dziś idę na imprezę z Piotrkiem - Powiedziałam zmieniając temat
  - Na jaką znów ?! niech on cie pilnuje !! - Wstrząsnęło to nim trochę
  - Nie jestem mała ... Zayn dam radę - Odpowiedziałam 
  - No co? jestem cholernie zazdrosny... - Powiedział lekko się uśmiechając
  - Widzę ! spokojnie ja tu czekam na ciebie, nie obawiaj się, nie ucieknę - Odpowiedziałam uśmiechając się
  - No ja myślę -  również Zaśmiał się 
  - Dobra ja lecę, bo zaraz idę na imprezkę więc papa skarbie - Rzuciłam na pożegnanie całusa i słysząc od niego '' do zobaczenia, baw się dobrze'' wyłączyłam kamerkę.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
  No i kolejny xD bym pisała dalej lub coś  ale rodzice chcieli wejść na kompa... i jakoś musiałam szybciej skończyć i wgl... 

Gify One Direction

Gify One Direction



Mały bonus w postaci gifów na które zwróciłam uwagę :D

HAHAHAHAHAHAHA....



Haha Harry dance !



Zayn *.*




Jaki Louu !! *.* Niall świetnie go nauczyłeś latać :D



Podobno Zayn tak zareagował, gdy jedna z fanek podniosłą koszulkę 
Słyszycie to : Ouu shit !! hahhahahahaahha


Zayn *.*






To teraz obrazki ;)

















- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
Koniec :D może rozdział dodam ;) wiec szykować się ;) a może chcecie imagina ? a dodam jakiegoś ale mam tylko o Zaynie jak już mówiłam xD  spoko lokooo dodam jeszcze kiedyś gify i różne takie <3