Po wejściu do krainy idiotów i wiecznego szaleństwa, czyli domku One Direction, przeżyliśmy szok.
- Woo chłopaki jak wy tak szybko się spakowaliście? - Spytałam podchodząc do walizek pełnymi ubrań. Wtedy reszta zaczęła się śmiać, a ja zdezorientowana z Malikiem staliśmy na środku rozkojarzeni
- No bo nasze gołąbeczki chciały mieć więcej czasu dla siebie, dlatego musieliśmy sami sobie dać rade - Stwierdził Payne uśmiechając się znacząco w naszym kierunku
- No nic nie było no !! - moi teściowie zabronili - Powiedział Malik tuląc mnie na co ja słysząc słowo ''teściowie'' lekko się zarumieniłam jak i uśmiechnęłam
- A skąd taka pewność, że twoi ? - spytałam patrząc w jego kierunku
- Bo temu - Stwierdził chłopak, po czym mnie pocałował, a ja zmieszana tym, że chłopcy patrzą i mój brat także, zaczerwieniłam się
- Nasi zakochani ahhh - Powiedział Liam patrząc z uśmiechem na moje i Malika splecione dłonie
- Dobra dosyć tego, bo mamy się zbierać tak ? - Warknął Harry przyglądając się zza Louisa
- A tobie co się stało, że taki nie w humorze? - Spytałam lekko podejrzliwie
- Nic.... - Westchnął Harruś, wziął swoje walizki i skierował się do drzwi. Po nim Każdy lekko zdziwiony takim jego zachowaniem, poszliśmy spakowani i gotowi do samochodu. W środku zapytałam się gdzie dziewczyny, a oni odpowiedzieli
- Danielle ma zajęty grafik, bo jedzie na jakiś występ i zabrała Eleanor - Powiedział Horanek zajadając żelki
- aha no dobrze... - Odpowiedziałam siedząc Malikowi na kolanach, bo miejsca nie było
- Noo nie bądź smutna - Zayn mnie przytulił, a ja delektowałam się jego bliskością. W taki to sposób przysnęło mi się. Obudziłam się gdy poczułam szepczecie do ucha '' Wstawaj ..... robię to dla twojego dobra''. Od razu otworzyłam oczy i zobaczyłam przed sobą chłopców, którzy trzymali różne dziwne rzeczy w dłoniach. Niall robaka, Liam jakieś wodne stworzenie jakiś glut, Zayn mnie trzymał i nie pozwalał dotknąć tymi ohydztwami, Liam mu pomagał, a Harry..... HARRY MIAŁ MOJE MAJTKI ! Od razu wstałam z kolan mulata i ruszyłam po moją własność. Zaczął uciekać.
- Hazza ty idioto, grzebałeś w mojej torbie !! - Wydarłam się będąc bliżej niego
- Czemu wszystko na mnie !! - to nie ja ! - Śmiał się i uciekał
- Mam dość.. - Przegrana opadałam z sił gdyż zauważyłam, ze chłopak wchodzi z nimi do wody
- Fuck.... - Przeklęłam do siebie i zobaczyłam za sobą chłopców, którzy się uśmiechali
- No takk najlepiej się uśmiechać ! - Warknęłam do nich
- Ojjj Eli Eli zobacz, patrz jak to się robi - Powiedział Zayn podchodząc do wody w której siedział loczek
- Hazziu wyjdź z wody do inaczej to załatwimy - Powiedział zdecydowanie i z uśmiechem mój chłopak
- A to czemu? - Spytał podejrzliwie Hazza
- Albo wyjdziesz z tej wody, albo pożegnaj się ze swoimi loczkami - Powiedział mulat
- OOO NIEEE ! - moje loczki !! - Nie dam, tatuś już wychodzi słoneczka - Mówił to do swoich włosów, co bardzo mnie rozbawiło. Podał moją bieliznę Malikowi, a on podszedł do mnie i powiedział
- A może nagroda ? - Cmoknęłam go szybko i podziękowałam, po czym szybkim ruchem mu je zabrałam i pognałam do mojej walizki.
- O kurde, chłopcy dziś zadziwiacie mnie - Powiedziałam widząc ładnie porozkładane koce i wszystko pięknie rozłożone
- Ap ropo mamy mieć tu domek nie? - Spytał Horan wcinając tym razem chipsy
- Takk mój kumpel nam pożyczył na te dni - Powiedział Malik podchodząc do mnie i przytulając od tyłu
- To dobrze bo już się przestraszyłem, że jedzenie mi się przeterminuje - Stwierdził Niall. Wszyscy wybuchli śmiechem.
- Dawać do wody ! - Zakomunikował Louis
- Dobra dosyć tego, bo mamy się zbierać tak ? - Warknął Harry przyglądając się zza Louisa
- A tobie co się stało, że taki nie w humorze? - Spytałam lekko podejrzliwie
- Nic.... - Westchnął Harruś, wziął swoje walizki i skierował się do drzwi. Po nim Każdy lekko zdziwiony takim jego zachowaniem, poszliśmy spakowani i gotowi do samochodu. W środku zapytałam się gdzie dziewczyny, a oni odpowiedzieli
- Danielle ma zajęty grafik, bo jedzie na jakiś występ i zabrała Eleanor - Powiedział Horanek zajadając żelki
- aha no dobrze... - Odpowiedziałam siedząc Malikowi na kolanach, bo miejsca nie było
- Noo nie bądź smutna - Zayn mnie przytulił, a ja delektowałam się jego bliskością. W taki to sposób przysnęło mi się. Obudziłam się gdy poczułam szepczecie do ucha '' Wstawaj ..... robię to dla twojego dobra''. Od razu otworzyłam oczy i zobaczyłam przed sobą chłopców, którzy trzymali różne dziwne rzeczy w dłoniach. Niall robaka, Liam jakieś wodne stworzenie jakiś glut, Zayn mnie trzymał i nie pozwalał dotknąć tymi ohydztwami, Liam mu pomagał, a Harry..... HARRY MIAŁ MOJE MAJTKI ! Od razu wstałam z kolan mulata i ruszyłam po moją własność. Zaczął uciekać.
- Hazza ty idioto, grzebałeś w mojej torbie !! - Wydarłam się będąc bliżej niego
- Czemu wszystko na mnie !! - to nie ja ! - Śmiał się i uciekał
- Mam dość.. - Przegrana opadałam z sił gdyż zauważyłam, ze chłopak wchodzi z nimi do wody
- Fuck.... - Przeklęłam do siebie i zobaczyłam za sobą chłopców, którzy się uśmiechali
- No takk najlepiej się uśmiechać ! - Warknęłam do nich
- Ojjj Eli Eli zobacz, patrz jak to się robi - Powiedział Zayn podchodząc do wody w której siedział loczek
- Hazziu wyjdź z wody do inaczej to załatwimy - Powiedział zdecydowanie i z uśmiechem mój chłopak
- A to czemu? - Spytał podejrzliwie Hazza
- Albo wyjdziesz z tej wody, albo pożegnaj się ze swoimi loczkami - Powiedział mulat
- OOO NIEEE ! - moje loczki !! - Nie dam, tatuś już wychodzi słoneczka - Mówił to do swoich włosów, co bardzo mnie rozbawiło. Podał moją bieliznę Malikowi, a on podszedł do mnie i powiedział
- A może nagroda ? - Cmoknęłam go szybko i podziękowałam, po czym szybkim ruchem mu je zabrałam i pognałam do mojej walizki.
- O kurde, chłopcy dziś zadziwiacie mnie - Powiedziałam widząc ładnie porozkładane koce i wszystko pięknie rozłożone
- Ap ropo mamy mieć tu domek nie? - Spytał Horan wcinając tym razem chipsy
- Takk mój kumpel nam pożyczył na te dni - Powiedział Malik podchodząc do mnie i przytulając od tyłu
- To dobrze bo już się przestraszyłem, że jedzenie mi się przeterminuje - Stwierdził Niall. Wszyscy wybuchli śmiechem.
- Dawać do wody ! - Zakomunikował Louis
- To wy idźcie, a ja się przebiorę - Powiedziałam do nich na co oni przytaknęli
- Poczekam z tobą - Stwierdził Malik siadają na kocu. Po chwili byłam już gotowa i wiążąc włosy w niedbałego koka, złapałam chłopaka i pognaliśmy do wody.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
I kolejny :3 miałam dać wczoraj, ale nie miałam czasu.... Ale za to dziś jest ^ ^ mam nadzieje, że się podoba <3 komentarze mile widziane !

Fajniee .
OdpowiedzUsuńMy kcemy natepnyyy xD
OdpowiedzUsuńMalik do wody? :o xd daleej !! ):
OdpowiedzUsuń