Wracając za rękę w ciszy, zauważyłam jakaś dziewczynę w moim wieku, która centralnie była na skraju załamania.
- Zayn patrz - ręką pokazałam postać siedząca na pniu drzewa, na przeciwko morza,
- widzę, zobaczmy co sia stalo - odpowiedzial mocniej lapiac moja dlon spleciona z jego. Zrobiliśmy parę kroków w przód, by potem ukazała nam się zapłakana twarz ślicznej istotki
- co sia stalo ? - spytalam podchodzac do niej i klękając na przeciwko
- nie ważne.... - nadal lzy cisnely jej się na oczy co powodowalo u mnie mimowolne nie zadowolenie. Usiadłam kolo niej z Malikiem i starałam się jej jakoś pomoc
- mi możesz zaufać.... - powiedziałam nie wiedząc od czego mam zacząć.
- ale to i tak nie zmieni niczego, nie chce znów otwierac sie przed ludzmi, by mnie wysmiewali - odpowiedziała miejąc głowę wpatrzona w buty
- Ap ropo jestem Elisabeth a dla przyjaciol Eli - powiedziałam i wyciagnelam reke ku dziewczynie, by potem poczuć jej delikatne uściśniecie
- Nicki - odpowiedziała z lekkim uśmiechem na ustach
- a ja jestem .... - Mulat nie dokończył, bo dziewczyna mu przerwała mówiąc
- tak Zayn Malik wiem - coraz bardziej jej twarz zaczęła się rozpromieniać, co mnie bardzo cieszyło
- może teraz powiesz nam o co chodzi , to pomaga - sama stwierdziłam patrząc na niezdecydowana Nicki
- no bo... Ja ....to znaczy, mój .... moj tata miał wypadek - przerwała wycierając lzy, wtedy ja ja lekko przytuliłam, by poczuła ze ma jakiekolwiek wsparcie
- I teraz leży w szpitalu i nie możne się obudzić - dokończyła rozpłakując się jak małe dziecko. - zrobiło mi się cholernie zal
- gdzie mieszkasz ? - spytałam. -dziewczyna pokazała palcem po czym powiedziała
- przyjechałam tu na dwa dni z kuzynem, by trochę odpocząć - dopowiedziała
- chodź z nami, na pewno z naszymi wariatami zapomnisz o smutkach i ich polubisz jak ja - stwierdziłam po chwili
- ale ja ani nie ogarnięta, rozmazana.... - żaliła się pokazując na swoja twarz w tuszu
- nic sie nie martw, mozesz u nas sie przygotujesz - odpowiedzial Malik wpatrując sie na coraz bardziej usmiechnieta, oraz zdenerwowana dziewczynę
- a nie będę przeszkadzać ? - spytała jeszcze, gdy my podnosiliśmy się do pozycji pionowej
- nie maudz tylko podnos sie i dawaj idziesz z nami, to rozkaz - nalegałam ciągnąć ja za rękę a malik mi pomagal. - Gdy doszliśmy pod drzwi, uslyszelismy jakies dzikie piski, wtedy zaśmialiśmy się ze dziwnej miny Nicki, która nie wiedziała na co się naraża
- już jesteśmy ! - krzyknelismy sciagajac buty i ciagnac za soba zdenerowana dziewczyne, wtedy ustrzelimy Louisa i Harrego, ktorzybranczeli na stole, oraz Nialla spiacego z miska popcornu na głowie. Wzbudziło to w naszej towarzyszce cichy chichot, ktory na szczęście ich nie obudził.
- chodź pokaże ci łazienkę - pociągnęłam ja na gore, a Malik starał się ocucić naszych przyjaciół
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
O to kolejny rozdzial :)) Jak bede miala komputer to wstawie zdjecie nowej bohaterki Nicki. Za jakiekolwiek błędy sorry ale pisałam to na komorce, gdyz spalila mi sie ladowarka do laptopa :// wiec przepraszam was i czekam na wasze komentarze :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz