środa, 20 lutego 2013

Rozdzial 35

  - chodź pokarze ci łazienkę - pociągnęłam ja na gore, a Malik starał się ocucić naszych przyjaciół
Na miejscu czekałam na dziewczynę z 10 minut i przyczajając jej przybory do makijażu, siedziałam właśnie na łóżko, kiedy nagle drzwi od pokoju się otworzyły, a w nich nie kto inny jak pan Malik z wielkim bananem na mordce. Widząc mnie leząca na łóżku z lekko zdziwiona twarzą, oparł się o framugę i rzekł
  - Co taka ślicznotka robi tu sama ?
  - leże panie Maliku, leże - odrzekłam po czym się lekko uśmiechnęłam w jego stronę
  - a czy mogę pani potowarzyszyć? - spytał podchodząc bliżej i kładąc się kolo mnie
  - nie, nie możesz - krotko zaprotestowałam chcąc się z nim trochę podroczyć
  - a to niby czemu - zapytał zbliżając się do mojej twarzy, by potem być dość, a nawet zbyt blisko mnie
  - bo ja, mój wierny towarzyszu, chce odpocząć - mówiąc to starałam się nie roześmiać, co bardzo dobrze mi szlo
  - a jak mi się nie spodoba ten twój grymas to ? - spytał będąc jeszcze bliżej mej twarzy, dosłownie czułam jego świeży i ciepły oddech
  - to w takim razie... - nie dokończyłam gdyż drzwi od łazienki się otworzyły na co Malik się przestraszył i wylądowała na podłodze
  - nie przeszkadzam ? - spytała dziewczyna lekko się uśmiechając w naszym kierunku
  - nie skądże , Zayn właśnie martwił się i chciał zobaczyć co u ciebie - powiedziałam i ręka pokazałam , by poszła przodem
  - a ty gdzie mi uciekasz ? - spytał szybko mulat łapiąc mnie za rękę, co spowodowalo zerowe zmniejszenie naszej bliskości
  - miałam pomoc Nicki się przystosować i poznać z chłopakami - żaliłam się próbując się wydostać z jego objęć
  - no kocie pliss...Czuje się samotny - z wielkim fochem jak małe dziecko, dając mi spokój i rozluźniając uścisk, siadł na skraju łózka udawaj ac focha
- Zayn ty chyba nie na serio ? - zapytałam lekko się przy tym śmiejąc. Nie odpowiadał.Poirytowałam się i podeszłam do niego. Siadłam mu na kolanach i rzekłam cicho do ucha
  - a teraz, nadal masz focha ? - on automatycznie widząc mnie tak blisko siebie przytulił i pocałował tak zachlanie ze ... było to za razem dziwne ale tez bardzo przyjemne. Pragnęliśmy siebie na wzajem, wiec coraz dalsze nasze kroki w tym czasie spowodowało u mnie chcenie czegoś więcej. Nie zmieniając tej pozycji jak na początku położył się, a ja na nim nadal siedząc, nie odrywałam się od jego soczystych ust. Chłopak przewrócił mnie i to teraz on był na górze, przyglądał mi się chwile oczekując ode mnie jakiejś reakcji. Przytaknęłam po czym widząc jego zadowolenie wbiłam się w jego wargi. Co chwila kazda jedna garderoba z nas lądowała na podłodze, gdy zostałam w samej bieliźnie jak on, usłyszeliśmy głośny huk, a potem głośny śmiech. Malik na chwile jak i ja spojrzeliśmy na drzwi, które po chwili zostały szybko otwarte, a w nich pijany Louis, ktory wgl nie skrępowany naszym widokiem i podchodząc do mnie powiedział
  - Ta twoja koleżanka zabiera mi Harrusia ! - no zrób coś !?
- ale co jak ... Lou daj nam chwilkę i zostaw nas samych... - narzucałam swoje propozycje, by dal nam spokój
  - no ale no !! - okey... Będziesz coś chciała... - powiedział i idąc z powrotem uderzył głowa w drzwi. Po tym wszyscy z dołu po nie długim czasie, znaleźli się na gorze i widząc nas, wymienili dwuznaczne spojrzenia i zabierając pijanego Lou, zamknęli drzwi, jednak po chwili zostały znów otwarte, a w nich Harry który rzekł
  - upojnej nocy miśki - zamknal drzwi. Ja lekko speszona wstałam i chciałam iść się przebrać w piżamę
  - no ejj co ty robisz ?! - próbował mnie uspokoić pocałunkami w szyje, co mi się bardzo podobało
  - chodź spać bo jestem zmęczona - powiedziałam po czym dając Malikowi buziaka napisałam do Liama, by się zaopiekował Nicki. Po nie długim czasie ja z mulatem leżeliśmy już na łóżku wtuleni w siebie i zasnęliśmy.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Przepraszam ze nic nie dodawałam, ale zapierdziel mam tera zdeka i nie mam kiedy wejsc i cos napisać x.x sorciiaaa <3 nie wiem czy bede jak na razie dodawała w dni szkoly, bo nie wyrabiam...wiec soryy jeszcze raz i przepraszam za błędy ale to pisane z komórki... Mozę jutro dodam kolejny jeszcze zobaczę narka :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz