sobota, 15 grudnia 2012

Rozdział 17

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Tak ode mnie.... Czepiacie się o interpunkcje itp itd to wypierdalać -.-
bo niepotrzebne są mi takie słowa jakie np były w komentarzu od aminowego -.-
Więc masz coś do mnie to pisz na gg, a nie wpierdalasz mi się w bloga.
Dziękuje za uwagę.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -


... zobaczyłam Zayna z tym blond pustakiem na łóżku całujących się, gdy chłopak mnie zobaczył oderwał się od dziewczyny i podszedł do mnie, a ja starałam się opanować złość jaka we mnie buzowała.
  - Eli ja ja... nie dokończył, bo zasłoniłam mu usta palcem, a druga ręka ułożyła się w pięść. Zamachnęłam się i w ostatniej chwili cofnęłam piąstkę od twarzy mulata i uderzyłam go z liścia. Chłopak złapał się za bolejące miejsce, a ja odsunęłam go i podeszłam do Dziwki i pomogłam tej szmacie wstać, po czym uderzyłam ją z całej siły pięścią w twarz, po czym  ponownie uderzyłam o swoje kolano. Zauważyłam że krwawi więc w łzach powiedziałam.
  - Ciesz się że to tylko krwią się zakończyło, dziewczyna wylądowała na podłodze tamując krew z nosa. 
Stanęłam na pięcie i wyszłam z pokoju. Byłam wkurwiona na maksa i od razu wyszłam na dwór. Nikt mnie nie widział jak wychodziłam, więc miałam czas odpocząć 
od wszystkiego. Chciałam coś rozwalić ale staram się opanować, by przypadkiem jakiegoś przechodnia nie zaatakować. Poszłam do parku, który znałam już trochę czasu. Oparłam się plecami o drzewo i zsunęłam się po nim zasłaniając dłońmi twarz całą w łzach. Uderzyłam w drzewo z pieści i poczułam bul pulsujący w mojej dłoni ale to nawet mile było w tej sytuacji. Siedziałam tak chwile i byłam załamana.
  - Cześć -powiedział czyjś głos, obróciłam się i ujrzałam całkiem ładnego chłopaka, który widząc moje załamanie przyklęknął i biorąc rękę na moje ramie powiedział.
 - Co ci się stało? Ja tylko odwróciłam głowę i odpowiedziałam.
 - Jak chcesz mnie okraść, czy coś to proszę bardzo nie będę się dziś broniła... nie mam sił
 - Ja nic nie chce ci zrobić, szedłem sobie spokojnie dróżką, wspominając chwile z moją byłą, która przed chwilą wyznała mi że mnie nie kocha. Chłopak posmutniał
 
Obróciłam
 głowę do niego i ręką pokazałam żeby usiadł. On posłusznie to wykonał.
 - To powiesz co się stało? nalegał
 - Mój... mój chłopak mnie zdradził -powiedziałam i dałam łzą spokojnie popłynąć... wytarłam je i dodałam
 - ale chociaż ta szmata mnie popamiętała...  -po czym lekko się uśmiechnęłam
 - Co jej zrobiłaś?  zapytał zaciekawiony chłopak.
 - Uderzyłam ją z 2 razy w twarz, a potem z kolanka i .... chyba złamałam jej nos. -Te ostatnie słowa mówiłam lekko uśmiechając się.
 - łooo no to nieźle! -odpowiedział uśmiechnięty chłopak.  -I dodał
 - A przepraszam nie przedstawiłem się, jestem Piotr i -podał mi rękę, ujęłam ją i powiedziałam
 - Elisabeth a dla przyjaciół Eli  -uśmiechnęłam się. 
 - Milo mi cie poznać ale szkoda, że w takich chwilach.
 - Tak okoliczności mogły być inne... 
Pogadaliśmy chwile, po czym chłopak stwierdził.
 - Chodź zabieram cie stąd bo się zimno robi.
Przytaknęłam Piotrkowi, czułam się bardzo swobodnie z nim, był bardzo dobrym słuchaczem i bardzo mi pomógł w tej sytuacji. Rozmawialiśmy o wszystkim.
 - Bardzo się ciesze, że cie poznałam. -Powiedziałam w jego stronę.
On się tylko uśmiechnął i dodał.
 - ja też się ciesze Eli i mnie przytulił po przyjacielsku.  Na parę minut przy nim zapomniałam o moich problemach.
 - to już tu -powiedziałam i pożegnałam się z nim przytulasem, a gdy szłam już w stronę drzwi on się odezwał.
 - Eli.... czy dasz... mi swój numer?
 - Hymm.. a czemu nie -powiedziałam uśmiechając się i po krótkiej wymianie, znów go przytuliłam i weszłam do drzwi. Po zamknięciu poszłam zobaczyć jak się trzymają moi imprezowicze, a co zobaczyłam wywarło na mojej twarzy...
Uśmiech, gdyż zobaczyłam ich wszystkich śpiących. Postanowiłam ich przykryć. Poszłam po koce i po chwili wróciłam.Po tym poszłam po cichu na górę. Drzwi do pokoju Malika były otwarte, nie chciałam tam wchodzić ale ciekawość zżerała jak ta dziwka se radziła z nosem, jak jeszcze tam jest. Powoli weszłam uchylając lekko drzwi, a na łóżku spał Zayn ale sam. Otworzyłam je szerzej i podeszłam do łóżka. Przetarłam lekko ręką skrawek łóżka i westchnęłam, po czym poszłam do siebie. Tam przebrałam się i czysta po prysznicu, położyłam się na łóżku patrząc w sufit. Zrobiłam się senna i po chwili usnęłam.

 - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
   Kurde coś pisanie mi nie idzie , ten rozdział coś mi nie wyszedł.... no cóż.... 









czwartek, 13 grudnia 2012

Rozdział 16


  - Belll !!! Co ty tutaj robisz ! przytuliłam dziewczynę, a ona powiedziała.
  - Boże Eli pięknie wyglądasz, co wy macie tu imprezkę z chłopakami?
  - Tak tak wszyscy wiedzą, że tu przyjechałaś? spytałam ją
  - tak nawet twoja mam zaproponowała. -Odpowiedziała z uśmiechem 
  - A to fajnie chodź poznasz chłopców .. a i jeszcze zepsuł Little Mix. 
Weszliśmy do środka, a tam od razu rzuciło mi się w oczy prawie ''nie żywi'' znajomi, gdyż bełkotali coś, nie którzy nie miłosiernie sepleniąc. 
 -Chodź odłożysz walizki. Wzięłam dziewczynę za rękę i poprowadziłam do swojego pokoju. Ona gdy weszła, zatrzymała się tarasując mi drogę, po czym powiedziała.
 - Boże ale pięknie tu masz! mówiła to z otwarta buzią
 - Dziękuje ale lepiej podziękuj projektantom ;).
Dziewczyna po chwili poszła się przebrać, a ja czekałam na łóżku pisząc sms z Mamą i tatą, którzy maja przyjechać za parę dni na pogrzeb. Skończyłam odpisywać i się pożegnałam, a w tym samym momencie przyszła wystrojona Bella, która wyglądała olśniewająco. 
 -Boże Bell ślicznie wyglądasz ! i jak widzę czerń nadal u ciebie w modzie ;).
 - Jak widzę u ciebie też i puściła mi oczko.
Zeszliśmy na dół i od razu gdy Lou  zobaczył Bell, przywitał się z nią wielkim przytulasem i powiedział.
 - Cześć jak ja cie dawno nie widziałem!
 - Witaj Lou, mi tez milo cie widzieć. Powiedziała uśmiechnięta dziewczyna.
 - Dobra idę przedstawić ją resztę baw się dobrze ! Zakomunikowałam i zabrałam dziewczynę na dół
 - ok dzięki wy też. 
Dalej był Harry, który widząc Belle chciał ją ''rozebrać'' wzrokiem ale widział, że to metalowa i twarda dziewczyna, nieuginająca się pod nikim. Miło ją przywitaj i zaprosił do zatańczenia z nim lecz ona odpowiedziała krótkie ''nie dziś''. A ja ruszyłam do Zayna który.... który tańczył z ta wywłoką.
 - Kurwa widzisz to ! Prawie krzyknęłam do przyjaciółki
 - Takk to tez Zayn tak? Ale ciachooo !.
 - Tak wiem ... ja, znaczy on jest ze mną, więc ci go nie dam i mrugnęłam do niej.
 - Serio gratulacje ! Powiedziała uśmiechając się i mnie tuląc
 - Ale nie mów nikomu, dowiedzą się w wkrótce oki? 
 - Tak jest ! 
 -Chodź niech pan Malik potańczy z blondi do puku jej się nic przez ''przypadek'' nie stanie...
 - Aaa ja już wiem co ci po głowie chodzi, dlatego podoba mi się to. -Powiedziała po czym uderzyła mnie lekko w ramie. Poszliśmy jeszcze do Nialla. Podeszliśmy do lodówki, a po chwili wyszła najpierw blond fryzura, a potem niebieskie paczadła, które widząc Bell zabłysły.  Niall miał w buzi kawałek kurczaka i przyglądając się dziewczynie wypadło mu jedzenie.
 - Nial poznaj to moja przyjaciółka, będzie u nas przez parę dni.
 - Cześć piękna! i ją przytulił.
Po dłuższym gadaniu zobaczyłam, że mają się ku sobie wiec zostawiłam ich samych. Zmierzałam ku mojemu pokojowi, bo nie chciało mi się już tańczyć. Otworzyłam drzwi, a za nimi zamarłam....

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Znów kończę w taki interesujący sposób xD I co dalej? ;> ? spokojnie jutro dowiecie się co się stało ;)

















środa, 12 grudnia 2012

Rozdział 15


Wstąpiliśmy jeszcze po Eleonor, która gdy zobaczyła Lou podbiegła i go mocno pocałowała na co się bardzo szeroko uśmiechnęłam, że mój brat jest szczęśliwy. Podjechaliśmy jeszcze do Sklepu i kupiliśmy potrzebne produkty po czym w samochodzie, doszedł nas głos mówiącego Harrego
   - może  zaprosimy Little Mix ? wszyscy natychmiastowo popatrzeli się na Zayna czego nie zrozumiałam, a on nie wiedział co powiedzieć.
  - Dobra powiem za Zayna niech przyjdą ale pamiętajcie, że moje czyny do wytapetowanych pustaków nie zna granic! - warknęłam
 Chłopcy patrzeli się na mnie z przerażaniem na co ja wzruszyłam tylko ramionami.
  - To ja dzwonie do Leigh-Anne to moja dobra kumpela. Powiedziała Eleonor. Przyjadą za 3 godziny wyrobimy się prawda? znów zabrała głos El po skończonym telefonie. 
Wszyscy przytaknęliśmy,  a ja już wiedziałam, że na tej imprezie będzie się działo. Od razu wszyscy rzucili się do porządków. Po półtorej godzinie wszystko było już pięknie.
  - Idę się przebrać - Powiedziałam i poszłam na na górę,  a tam założyłam moja czarną sukienkę i buty pod kolor. Postanowiłam sobie zrobić czarny makijaż, do mojego mrocznego stylu, który uwielbiam. Zeszłam na dół. Po chwili usłyszeliśmy dzwonek. 
 - Otworze! Powiedziałam i zmierzałam ku drzwiom. Zatrzymała mnie Dan która powiedziała 
 - Nie zrób żadnej z nich za dużej krzywdy oki?
 - Za dużej? da się zrobić i mrugnęłam do niej. Ona mnie jeszcze raz zatrzymała mówiąc.
 - ale serio mówię....
 - Dobra dobra daj mi otworzyć te cholerne drzwi.
Podeszłam i otwierając je zobaczyłam 4 ślicznie ubrane dziewczyny.  Najpierw podeszła do mnie ta cała Leigh-Anna i mnie przytuliła, odwzajemniłam to ale powiem szczerze, spodziewałam się barbie, a nie takiej całkiem spoko dziewczyny. Tak naprawdę nie znałam jej ale po opowiadaniach El wydaje się być fajna. Potem Jade wiśniowe włosy, też niczego sobie przytuliła mnie i weszła. Następna w kolej jak się przedstawiła, była to Jesy wydawała się być duszą towarzystwa jak pozostałe. Na koniec zobaczyłam.... 
Najpierw blondynkę, a potem tapetę .. zaraz zaraz ta tapeta ma twarz i wtedy po kilku spojrzeniach ujrzałam wytapetowaną blondi z odsłoniętymi cyckami na wierzchu .Od razu spojrzałam na swój dekolt, który był przyzwoity, a potem na jej i nie pokazując swojego obrzydzenia przytuliłam ją tak jak tamte. Gdy wchodziła już do środka powiedziałam
  - Nie za duży masz ten dekolt?
  - Nie..... chłopcom się podoba. Mówiła to z pewną pogarda w głosie ''wredna suka'' pomyślalam od razu
Zraziła mnie ta odpowiedzą, będę miała ją na oku ... po tym przypomniała mi się moja przyjaciółka Bella z która kochałam łamać szczęki plastikom ale potem się otrząsnęłam trochę, bo jedna z tych pustaków naskarżyła na nas, za co znów dostała *mimowolnie się uśmiechnęłam* i pojechała do szpitala. Miałam wtedy przesrane ale moja mama jako prawnik, szybko się z tym uporała. Weszłam i od razu poszłam się czegoś napić dla ochłody. Usiadłam na krześle i popijałam drinka, po chwili przysiadła się do mnie ta
jak ona była chyba Jade.
  - Cześć mam nadzieje, że nie przeszkadzamy? Powiedziała lekko się uśmiechając
  - nie nie, impreza musi liczyć więcej niż tylko nas, wiec fajnie że przyjechałyście. I odwzajemniałam jej uśmiech.
  - Fajny styl. Powiedziała patrząc na moje czarne rzeczy.
  - Dzięki uwielbiam tak się ubierać.
  - Dawaj rozkręcimy tą imprezę! Powiedziała na co ja pokręciłam głowa na tak i po chwili tańczyliśmy szalone rytmy na stole i blacie w kuchni. Polubiłam ta dziewczynę, bardzo sympatyczna z niej osóbka. Potem cała zmęczona patrzyłam się jak Leigh-Anna tańczy z Niallem, który widać świetnie się z nią bawił. Po niedługim czasie samotności przy barku podeszła do mnie mówiąc.
  - Dziękujemy za zaproszenie.
  - Nie ma za co. Odpowiedziałam uśmiechając się przyjacielsko.
  - Powiesz mi, gdzie tutaj jest toaleta muszę poprawić makijaż ? Spytała
  -jasne czekaj zaprowadzę cie.
 Byliśmy po chwili na miejscu
  - Bardzo dziękuje....eeee 
  - Elisabeth! a dla przyjaciół Eli. Powiedziałam miło.
  - Ah tak przepraszam Eli.
  - Nic się nie stało, jak coś będziesz potrzebowała to mów. 
  -Dziękuję jeszcze raz. Powiedziała i weszła do łazienki. 
Poszłam po mojego drinka chyba 2 piłam szybko, a po chwili znalazł się koło mnie kolejny obróciłam się i ujrzałam tą.... A ! Jase, która z uśmiechem powiedziała.
 - Masz to moja specjalność, wypiłam trochę i stwierdziłam.
 - Dziewczyno pycha jak ty to...
 - jestem w tym mistrzem ciesze się, że ci smakuje i mrugnęła do mnie po czym poszła w swoja stronę, a ja się uśmiechnęłam pod nosem. Wypiłam go ze smakiem, czego nie powinnam bo był trochę mocny, a ja nie chce kogoś przez przypadek ''uszkodzić'' czy coś więc muszę trzymać kontrole. Po chwili ktoś poprosił mnie do tańca, a tym kimś był Malik. Podał mi rękę, którą z chęcią chwyciłam i poszliśmy tańczyć. Miło było tańczyć ze swym ukochanym. Gdy nadeszła wolna piosenka przytulił mnie do siebie i ruszaliśmy się powoli. Rozglądałam się przez bark Zayna i ujrzałam dziewczyny, tańczące z naszymi uradowanymi chłopakami, a nawet spostrzegłam dziewczyny z dziewczynami ''słodkie'' pomyślałam po czym ujrzałam tą cała pani ''tapetę'' patrząca się w nasza stronę. 
 - Psttt Zayn Zayn. 
 - Hym?
 - Ta blondi się na mnie gapi.... mogę je coś zrobić? On spojrzał na mnie i powiedział.
 - Nie ruszaj dziś nikogo oki?
 - Dobrze dobrze ale noo ! powiedz jej coś...
 - Dobra powiem jej potem zadowolona? 
 - Tak :3.
Po 2 piosenkach usłyszałam dzwonek, więc poszłam otworzyć, zostawiłam Zayna mówiąc, że ktoś puka.  Otworzyłam drzwi bez żadnych emocji, a kogo tam ujrzałam....

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
 Dum dum dum xD po raz kolejny tak fajnie kończę ;) Mam nadzieję, że fanki Perolda mnie nie zabiją x.x jak coś to sorki za wyrażenia, które mogłyby was urazić :* 















Imagin

Dla Nicki Davidovic ;) <3 (Zayn)



Byłaś przyjaciółką One Direction. Oni cie bardzo lubili i świetnie się z nimi dogadywałaś.
Ale od jakiegoś czasu, zaczynasz coś czuć do jednego z nich, a mianowicie do Zayna. Chłopak ostatnimi czasy zerwał z tobą kontakt i prawie się nie odzywał. Bałaś się, że coś mu się stało. Lecz gdy się pytałaś
czy coś mu jest, on odwracał się i cichym głosem odpowiadał ''- nic''. Pewnego dnia chłopaki byli już na dole w salonie ale bez Zayna. Wstałaś i postanowiłaś zostać na górze i podsłuchać o czym rozmawiają. Byłaś bardzo ciekawa gdy doszli do tematu z tobą i Malikiem. Zaczęli rozmowę. 
  Liam - Zayn ostatnio dziwnie się zachowuje.
  Harry- masz racje...
  Louis - mi się wydaje, że to przez (T.I). 
Ty nie wierzyłaś w to co mówią o tobie i zdenerwowana zeszłaś na duł. Chłopcy skończyli natychmiast rozmowę, gdy cie ujrzeli. Wyszłaś z domu. Przez parę godzin bezkarnie włóczyłaś się po okolicy.
Nagle poczułaś na sobie czyjąś rękę.  Odwróciłaś się i zauważyłaś Zayna. Z jednej strony cieszyłaś się ale z drugiej nie wiedziałaś czemu chłopcy stwierdzili, że to przez ciebie się dziwnie zachowywał. Mulat obrócił cie w swoją stronę i spoglądając w twe piękne oczy powiedział
  -wiem, że przez te ostatnie tygodnie dziwnie się zachowywałem, dlatego przepraszam. 
 - bardzo mi jest przykro z tego powodu, bo jako przyjaciele powinniśmy być w stosunku do siebie szczerzy, więc powiedz o co chodzi, mi możesz ufać.
 Chłopak złapał cię za rękę mówiąc 
- opowiem ci wszystko ale chodź się przejść. 
Weszliście do lasu wszędzie było słychać ćwierkające ptaki i szum drzew. Było bardzo romantycznie. Nagle chłopak stanął, ty razem z nim i szybkim ruchem przytkał cie do drzewa całując cie namiętnie. Ty ucieszona 
odwzajemniłaś jego pocałunek na który tak dlugo czekałaś. On odrywając się lekko od ciebie powiedział
  - KOCHAM CIĘ i chce być z tobą już na zawsze.
Ty odpowiedziałaś w łzach 
  - ja też cie kocham. I zaczęliście swój pocałunek od nowa.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Mam nadzieję, że ci NAZZA podobał się imagin :3 A do innych jak chcecie jakiś imagin (ZAYN) to piszcie kiedy chcecie pod postami :3 <3





wtorek, 11 grudnia 2012

Rozdział 14


W pokoju od razu po zamknięciu drzwi Zayn rzucił się na mnie obdarowując pocałunkami, a ja szczęśliwa cieszyłam się, że mam go przy sobie i że nie musimy się jak na razie ograniczać. Potem poleżeliśmy w ciszy opowiadając sobie różne historie co chwila się całując.
  - Co dziś będziemy robili? Spytałam się mulata, który wpatrywał się we mnie jak w obrazek.
 On nie odpowiadał. 
 - Skarbie co ja ci mówiłam o tym, by tak się nie patrzeć na mnie? Powiedziałam po czym poczułam jak on bierze moją głowę w swe ręce.
 - Ja lubię się gapić, a zwłaszcza na ciebie i mnie pocałował, a ja to odwzajemniłam.
Oderwaliśmy się od siebie jak zabrakło nam powietrza.
 - Możemy dziś iść na spacer co ty na to? Powiedział zadowolony Malik. Zastanowiłam się chwile, a potem cmoknęłam go szybko, po czym powiedziałam.
 - niech będzie! I chciałam wstać ale szybko powróciłam na swoje dawne miejsce, gdyż Zayn trzymał mnie
w talii.
 - już ode mnie uciekasz?
 - muszę się przebrać, jak mamy wychodzić.
 - Ale nie musisz już iść, chce cie mieć jeszcze przez chwile bez ograniczeń i czuć się wolny.
 - hymm... Zastanowiłam się chwile po czym powiedziałam. -niech będzie ale tylko chwilkę.
 On uradowany znów dziś złączył nasze usta. Zaczęłam się śmiać, on popatrzał na mnie zdezorientowany, a ja wtedy powiedziałam.
 - chyba za często mnie całujesz. Stwierdziłam nadal się śmiejąc.
 - kochanie ja chce już na zaś ;). 
 - haha widzę. Po czym wystawiłam mu język.
 Siedzieliśmy jeszcze przez około 15 minut w samotności przytulając się. Przerwało nam oazę spokoju coś, a raczej ktoś kto szedł po schodach. Gdy było słychać wyraźnie kroki wprost do mojego pokoju, wtedy oderwałam się od mulata,  uświadomiłam go, że ktoś się zbliża, on niechętnie wstał i otworzył drzwi a zza nich wypadli nasi przyjaciele.
 - CHŁOPCY! czego chcecie i dlaczego nas podsłuchiwaliście?!
 - no bo już długo tak siedzicie tu, a my się nudzimy i chcieliśmy się pobawić powiedział troszkę skrępowany loczek. 
Spojrzałam na Malika na co on tylko lekko smutny postanowił pograć w coś z tą bandą, a ja razem z nimi. Dzięki mnie zaczęliśmy bitwę na poduszki, bo gdy Niall zaczął się wydzierać na Harrego, że ten mu zjadł kanapkę, która sobie zostawił na potem, więc zirytowałam się, a miałam akurat poduszkę pod ręką i w nich rzuciłam. Na początku byli lekko zdenerwowani ale kurde niech się cieszą, że butem nie dostali albo lepiej.  Lepiej nie, bo mi by się dostało od ich napalonych fanek. Zaczęliśmy się ganiać z poduszkami w ręku, a potem chłopcy nagle się zatrzymali i popatrzeli na mnie. Jedyna dziewczyna z jedną malutką poduszką, a oni z dużymi i podwójnymi. Po znaczących spojrzeniach, zaczęli biec w moja stronę. Postanowiłam wiać ile sił w nogach ale na marne, gdy mnie dopadli byliśmy w ogrodzie i leżałam na trawie kiedy poczułam, że zostałam przygnieciona kilkoma ciałkami. 
 - Chłopaki ile wy ważycie ! zejdźcie do cholery ! Oni posłusznie wstali, a Zayn pomógł mi wstać za co dostał buziaka w policzek, wtedy wszyscy sie oburzyli.
 - A my?! dlaczego on dostał a my nie !? zbulwersowali się
 - Bo on pomógł mi wstać i zasłużył nie to co wy. 
Chłopcy zrobili smutne minki, a ja kazałam im zamknąć oczy, wtedy dostaną to co chcieli. Posłusznie stanęli w rządku zamykając oczy, a po chwili oblałam ich szlaufem z Malikiem i uciekliśmy słysząc ''atak!!'' Wpadliśmy do pokoju Zayna i zamknęliśmy drzwi. Obróciłam się i od razu poczułam jego usta na swoich, a po chwili.
 - Ale im daliśmy! Wyleciało to z jego ust po skończeniu pocałunku.
 - Ciekawe kiedy nas znajdą?
 - niech próbują ale i tak nie znajdą. Powiedział malik pokazując swoje białe ząbki, a ręką pokazując zamknięte drzwi. Po godzinie postanowiliśmy wyjść, a gdy otworzyliśmy drzwi dostaliśmy po głowach
poduszkami, a sprawcami byli zachichotani chłopcy. 
 - to taka mała zemsta. Powiedział Lou  i wystawił język. Po tym wszystkim poszliśmy na kanapę, a kolo mnie siedział Lou i Zayn. Oglądaliśmy jakiś film, który przypominał coś w stylu ''złamanego serca'' itp Zaczęłam się z nudów rozglądać i zauważyłam żarłoka z głową w popcornie Lou i Harry śpiący na sobie,  a Liama oglądającego ale widać było że ziewał. Akurat spojrzał na mnie a ja uśmiechnęłam się i jako ostatni był Zayn, któremu oczy się już zamykały.
  - Kotek idź się połóż, bo widzę ze mi usypiasz szepnęłam mu do uszka by inni nie słyszeli.
  - a tak ok.
 Chłopak położył się na moich kolanach za to ja głaskałam jego czuprynę. Po chwili Harry ześlizgnął się z głowy Lou i  leżał na Maliku, który od razu się zerwał uderzając w loczka który obudził przestraszonego Lou,  który uderzył niechcący Liama to spowodowało zepchniecie Nialla na podłogę.
 - Ałaa !! usłyszałam i wstałam, by pomóc poszkodowanemu.
 - Dobra widzę, że nie śpicie idziemy gdzieś czy chcecie spać? Spytałam gdy żarłoczek już usiadł na swoim miejscu.
 Widać że siedzą zamyśleni, (oni myślą ; o)
 - może pójdziemy zobaczyć jak Danielle radzi sobie na sesji, bo chciała bym był z nią, a widzę ze wy nie macie co robić. Powiedział Liam.
  - Niech będzie odpowiedziałam i spojrzałam na innych, którzy po chwili powiedzieli
  - No możemy iść.
 Ucieszyłam się i poszłam ubrać. Już ogarnięta wyszłam z łazienki i zobaczyłam Malika, który siedział na moim łóżku.
 - O hej co ty tu robisz? Powiedziałam po czym Zayn wstał i podszedł do mnie dając mi buziaka.
 - Pięknie wyglądasz skarbie.... a nic czekam na ciebie. Odpowiedział mierząc mnie.
 - Dziękuje :* Odpowiedziałam i cmoknęłam go ale on potem przyssał się do mnie jak pijawka. 
 - Boże Malik nie tak zachłannie. Zaśmiałam się lekko jak już się uwolniłam od niego.
 - Przy tobie nie mogę się opanować. Powiedział chłopak.
 - Głuptas! Odpowiedziałam uśmiechając się
 - Ale twój :*
 - Ojj panie Malik ty mój gluptasku. Powiedziałam i poczułam jak chłopak przewiesza mnie przez swoje ramie.
 - Malik no puść mnie! Mówiłam to śmiejąc się.
 - A dostane buziaka? 
 - Hym... niech się zastanowię.... NIE! 
 - no to nie puszcze ;). Stwierdził na co ja przewróciłam oczami.
Wyszedł ze mną przez drzwi i zszedł na dół. 
 - Zayn co ty robisz mojej siostrze? Powiedział lekko zdziwiony ale uśmiechający się za razem Lou.
 - UPROWADZA! Rzekłam. - Lou ratuj proszę! i złożyłam ręce jak do modlitwy.
 - No nie wiem, a jak sądzisz Zayn. Spytał się Malika na co on pokręcił przecząco głową wtedy Lou się zaśmiał i powiedział 
- Przepraszam ale nie mogę. 
 Podałam mu spojrzenie mówiące '' nie żyjesz jak wrócimy''. 
 - Proszę Zayn jesteś strasznie kościsty mogę zejść?
 - dobra dobra ale pod warunkiem....
 - Cooo jeszcze szantaż !? Prawie krzyknęłam.
 On się tylko uśmiechnął i powiedział na ucho.
 - Dziś przyjdę w nocy do ciebie. Ja natychmiastowo obróciłam głowę i spojrzałam na niego i lekko się zaśmiałam.
- Zayn czy ty mi składasz dziwne propozycje, czy mi się zdaje czy pan Malik się za bardzo rozbzikał  i złapałam go za koniuszek nosa.
  - Niech ci będzie powiedziałam ledwo słyszalnie.
  - RUSZAĆ SIĘ DZIECI ! Powiedział zirytowany Liam.
 Malik grzecznie mnie postawił i z zacieszem na twarzy przepościł mnie w drzwiach. Wsiadliśmy do samochodu ale ja musiałam jak zwykle siedzieć na kolanach Zayna nawet mi to pasowało. Dotarliśmy do wielkiej agencji i wysiadłszy skierowaliśmy się do drzwi, a na nimi zobaczyliśmy Dan z komórką. Obróciłam się do Liama, a on uśmiechnięty tak jak Dan z komórką przy uchu, rozłączył rozmowę i pobiegł do swojej dziewczyny.  Potem my to samo zrobiliśmy. Danielle wyglądała zjawiskowo, piękne kręcone włosy i piękna twarzyczka patrzeliśmy jak pozuje. Po chwili podeszła do fotografa mówiąc mu coś, on obrócił się w naszą stronę i kiwnął głową.
Po chwili dziewczyna wróciła uśmiechnięta mówiąc.
 - chodźcie ze mną będziecie pozowali do zdjęć.
Oni wstali uśmiechnięci i ja też.
- Chodź chce się uwiecznić najpierw z tobą, zostawmy te małpki niech czekają na swoją kolej. Powiedziała  śmiejąc się i pokazując na resztę.
 - EJJ! krzyknęli. 
Poszliśmy do garderoby tam mnie wymodelowali i ruszyliśmy pozować na początku Dan ze mną a potem z pojedynczym członkiem zespołu, potem poszła się przebrać, a ten facet od aparatu poprosił mnie z kimś do zdjęcia. Wybrałam Zayna porobiłam parę fot z nim, a potem widząc oburzenia wszystkich z nimi też będę miała.
 - Jest pani bardzo fotogeniczna. Stwierdził ten facet. 
 - A dziękuje.
 Po 10 minutach jechaliśmy już samochodem, a Dan na kolanach Liama.
 -  Jedziemy po El i robimy mini imprezkę u nas hym? Powiedział Louis za kierownicą.
 - OK ! zgodnie krzyknęliśmy

 - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Oto następny xD mam do was takie pytanko ;) jak chcecie imagina to piszcie na dole :D (Ps. mam same z Malikiem)















poniedziałek, 10 grudnia 2012

Rozdział 13


Rano obudziłam się, gdyż poczułam na swoim policzku pocałunki. Otworzyłam lekko zaspane oczy i ujrzałam bardzo uśmiechniętego mulata, który trzymał mnie bardzo mocno, że aż nie mogłam się ruszyć. Pocałowałam go w policzek, a on zrobił minę mówiącą ''co tak mało''. Wystawiłam mu język i chciałam wstać lecz chłopak wyraźnie nie miał zamiaru mnie puścić.
   - Wiesz że Louis cie zabije jak się dowie, że jesteśmy razem? lekko zażartowałam ale nie wiedziałam szczerze jak to będzie, czy będzie szczęśliwy czy też nie.
 Chłopak popatrzał się na mnie i powiedział.
 - Nie obchodzi mnie jego zdanie, KOCHAM CIĘ !.
 Gdy on to wypowiedział czułam się wspaniale, jakby nikt po za nim nie istniało.
 - Chodź na śniadanie kotku. Powiedziałam i cmoknęłam go w usta. 
On niechętnie wstał, a ja pognałam do swojego pokoju się przebrać. Po chwili gdy już byłam ubrana poszłam na dół. Tam siedzieli wszyscy oczywiście Hazza i Lou oraz Niall siedzieli z nie zadowolonymi minami 
mówiącymi ''dajj wody''.
 - Kac morderca nie ma serca zaczęłam się lekko śmiać, a po ich wyrazie twarzy uznałam, że chcą mnie ''zabić'' dlatego po kilu sekundach, rzucili we mnie poduszką ale jakoś im to się nie udało, bo każda z nich lądowała bezpiecznie na rękach Malika broniącego mnie. 
- Cześć! Powiedział chłopak i chciał mnie pocałować ale ja go odepchnęłam,  pokazując na resztę gestykulując, że są tu jego kumple. On zrobił niesmaczną minę i przytulił mnie jedynie szepcząc do ucha.
  - Długo tak nie wytrzymam.
  - Ale musisz. Odpowiedziałam tak cicho jak on. 
Poszliśmy wspólnie zjeść śniadanie, przygotowanego przez Liama i... Dan!
 - Co ty tutaj robisz kochana ! Powiedziałam całując dziewczynę w policzek.
 - Liam po mnie zadzwonił,  ze chłopcy pobalowali i nie chciał ich budzić,  a ciebie nie znalazł w swoim łóżku i nie wiedział gdzie jesteś. 

Wszyscy nagle spojrzeli się na mnie, a ja nie wiedząc co powiedzieć 
podbiegłam
do Liama pytając, czy w czymś mu nie pomóc, a gdy niosłam talerze na stół spojrzałam na rozbawionego Malika, który podchodząc do mnie szepnął.
 - nieźle się wykręciłaś skarbie.
 Razem wybuchliśmy śmiechem, a wszyscy się na nas dziwnie patrzyli. Po śniadaniu poszłam się ogarnąć, bo chcieliśmy pojechać z chłopakami na basen. Pakowałam rzeczy, kiedy usłyszałam odchrząknięcie, a w drzwiach jak za każdym razem stał mulat przyglądając mi się.
  - Co chcesz kochanie? Zapytałam lekko rozbawiona.
  - A nic.... może pomóc?
  - O nie nie ! bo potem żadnej rzeczy nie będę miała, jak mi znów ukradniesz. I znów lekko się zaśmiałam. Chłopak tak jak ja rozbawiony,  podszedł do mnie i pocałował, a ja zarzuciłam ręce na jego barki. Nagle usłyszeliśmy głos Louisa.
 -  gdzie Eli? Od razu chciałam gdzieś Zayna ukryć, więc schował się w mojej garderobie.
 - O tutaj jesteś idziesz czy nie ?! a jeszcze Malik się 
coś długo szykuje idę o niego.
 Wyszedł a  Zayn szybko wyszedł mówiąc.
 - spotkamy się na dole i posłał mi przecudowny uśmiech.
 Uśmiechnęłam się i spakowana zeszłam. Po chwili już chcieliśmy jechać ale zapomnieliśmy, że jednego miejsca brakuje, a wszyscy stwierdzili, że pojadę na kolanach Malika. Po usłyszeniu tego uśmiechnęliśmy się do siebie ale z trudem jechałam, gdyż chłopak nie mógł się opanować, dlatego co chwile przypominałam mu, by tak się nie wtulał, bo chłopcy się dziwnie na nas patrzą. Po 30 minutach wyszliśmy z aut i poszliśmy do szatni. Ja poszłam z Dan i El. Po chwili byliśmy już całą ósemką. Kąpaliśmy się i świetnie bawiliśmy. Potem każdy z kimś gdzieś poszedł, Dan i Li do sauny, El i Lou na zjeżdżalnie, (ahh te dzieci )  Niall i Harry podrywać dziewczyny, a raczej się z nimi pobawić.
 - A ty idziesz ze mną! Stwierdził stanowczo mulat łapiąc mnie za rękę.

  Szliśmy do jakuzzi i tam relaksowaliśmy się. 
Obróciłam się do mulata który wyglądał jak zwykle idealnie, miał ułożone lekko mokre włosy postawione do góry na bardzo trwały żel,  dokładne kształty twarzy i piękne oczy w których gubię się co chwilę, gdy na niego spojrzę.
 - Co się tak na mnie patrzysz? Powiedział chichocząc chłopak. 
 - No co nie można patrzeć na swojego chłopaka?
  On natychmiastowo musnął moje usta i przytulił.
 - Patrz. Pokazał na ludzi, którzy atakują Harrego i Nialla, którzy rozdają autografy.
 - Uratowałam cie przed nimi, wiec bądź mi posłuszny! Stwierdziłam po czym wystawiłam mu język  on się zaśmiał.
 - Zayn czemu ten człowiek stoi tam z aparatem? Chłopak się odwrócił i widząc go odskoczył ode mnie jak oparzony i powiedział.
 - udawaj że jesteś moja znajomą, bo oni czyhają na jakiś temat do gazet i zniszczą ci życie. Pokiwałam głową ale byłam niezadowolona no ale cóż. Patrzyłam się na szczęśliwych ludzi niemuszących się ukrywać. Chodź Zayn pójdziemy na zjeżdżalnie. 
 - Ale nie na głęboką wodę nie ? Powiedział przestraszony.
 - Nie nie spokojnie jak coś to cie uratuje. Mówiłam lekko się uśmiechając. Widziałam jak fotoreporter robi nam zdjęcia ale na szczęście nie byliśmy blisko siebie, ani nie przyłapał nas na pocałunku i innych. Po skończonym pływaniu, przebraliśmy się i pojechaliśmy z powrotem. A dziewczyny zostały u nas, gdyż chłopcy za chwile mają wywiad, a ja zostałabym sama w domu. Ale na szczęście mam moje ukochane El i Dan. Zaczęliśmy plotkować, było trochę drinków ale z umiarem jak to my dziewczyny. Włączyliśmy tv, a tam chłopcy odpowiadali na pytania w wywiadzie. Doszło do Zayna, któremu pokazano zdjęcie z dziś, jak siedzi ze mną w jakuzzi i mnie przytula. Widać było, że chłopak się wkurzył ale gdy zapytali go kim jestem dla niego, on odpowiedział przyjaciółką i siostrą Lou. Koniec wywiadu czyli za chwilkę chłopcy będą. Od razu gdy wrócili,
przytulili się czyli Li i Dan i El z Lou, a ja jako ''przyjaciółka'' Zayna przytuliłam go, a on szepnął mi do ucha.
 - przepraszam. Nic nie odpowiedziałam, tylko poszliśmy do mnie do pokoju ciesząc się swoją obecnością.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
No i kolejny :D to dedykuje Nicki Davidovic :* mojej NAZZIE ;) hahahahaha <3 








sobota, 8 grudnia 2012

Rozdział 12

Możecie włączyć 



Gdy byłam już przy drzwiach, zapukałam ale nie usłyszałam nikogo, więc weszłam, a tam było słychać wtedy jego głos
   - Liam chce być sam - powiedział załamany chlopak 
   - Ale ja nie jestem Liam - Odpowiedziałam, po czym weszłam i ujrzałam mulata palącego papierosa i siedzącego na łóżku
   - Zayn ja cie nie rozumiem, coś się stało ja nie wiem co dziś w ciebie wstąpiło - podeszłam do niego.
 On westchnął i odparł
 - to... to chodzi o ciebie... Mówiąc ostatnie słowo popatrzał się na mnie.
 Podeszłam bliżej niego i usiadłam na jego łóżku.  Chłopak skończył papierosa i wrzucił go do popielniczki po czym obrócił się do mnie i łapiąc za rękę powiedział.
  - Ja... ja nie zrobiłem tego co ty mówiłaś, chodzi o to bym zapotniał o tym pocałunku, którego tak chciałem  nawet wtedy, gdy cie pierwszym raz ujrzałem. Mówiąc to był zmieszany ale patrzał całyczas na mnie. Dodał jeszcze
  - Ja chce poczuć twe usta znowu... Ostatnie słowa mówił tak cicho, że prawie ich nie słyszałam.  Spojrzałam na niego, a on miał głowę lekko schyloną.  Chciałam tego co on i w momencie tych myśli podniosłam jego podbródek, wbijając się w jego usta. Bardzo mi było milo, gdyż moje usta bardzo pasowały do jego. Po skończonym pocałunku spojrzałam na chłopaka, a on się uśmiechnął. Potem wpatrywaliśmy się w swoje oczy. On miał takie hipnotyzujące więc wiedziałam, że za tym razem nie poniosłam się chwili, tylko po prostu tego chciałam. Ponownie wbiłam się w jego usta ale teraz dość zachłanniej. On się nie opierał, a nawet czułam jak się uśmiecha. Położył się na łóżku, a ja nadal nie przestałam go całować. Usiadłam na niego okrakiem, a on się uśmiechnął i nagle szybko znalazłam się na łóżku, a on na mnie siedział. Zaczął całować mnie po szyi, a ja delektowałam się jego bliskością. Potem znów się całowaliśmy ale ty razem on pierwszy zaczął. Czułam się szczęśliwa. Wtedy jego ręce powędrowały pod moją bluzkę, wtedy się od niego oderwałam, a on spojrzał na mnie smutny
  - Zrobiłem coś nie tak? - spytał lekko zaskoczony
  - nie.... ale pamiętasz jak mówiłam ja nie jestem łatwa. I uśmiechnęłam się triumfalnie. 
Chłopak się także uśmiechną i nachylił mi się do ucha, po czym powiedział
 - nie jesteś wiem o tym ale noo proszę cie zrób to dla mnie.
 - Niestety moje zasady na to mi nie pozwalają - Powiedziałam po czym musnęłam jego usta. Nie dałam się Malikowi po iluś tam próbach, on dał sobie spokój i położył się na łóżku,  a ja nie wstałam tylko się na niego patrzyłam i z wzajemnością.
 - To znaczy że jesteśmy razem? - Powiedział po chwili chłopak, nie przestając się na mnie patrzeć. 
Ja się tylko uśmiechnęłam i nachyliłam się do niego, dałam soczystego buziaka, a po oderwaniu on się powiedział.
  - Uznaje to za tak. Po czym pocałował mnie teraz w czoło i przytulił tak, jak bym miała gdzieś mu ucieknąć 
  - Poczekaj chwile - Powiedział chłopak, poszedł do łazienki i po chwili wrócił w spodniach od dresu i w niczym więcej na jego widok robiło mi się gorąco i przygryzłam automatycznie swoja dolną wargę, po czym położył się zapraszając mnie do siebie pod kołdrę. Położyłam się koło niego, wtulając się w jego klatę, a on na dobranoc pocałował mnie w czoło i usnęliśmy w swoich objęciach. 

 - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
Wiem moi drodzy, że ta piosenka była xD ale tak pasowała moim zdaniem, że musiałam ją dać <3 ^ ^