Rano obudziłam się, gdyż poczułam na swoim policzku pocałunki. Otworzyłam lekko zaspane oczy i ujrzałam bardzo uśmiechniętego mulata, który trzymał mnie bardzo mocno, że aż nie mogłam się ruszyć. Pocałowałam go w policzek, a on zrobił minę mówiącą ''co tak mało''. Wystawiłam mu język i chciałam wstać lecz chłopak wyraźnie nie miał zamiaru mnie puścić.
- Wiesz że Louis cie zabije jak się dowie, że jesteśmy razem? lekko zażartowałam ale nie wiedziałam szczerze jak to będzie, czy będzie szczęśliwy czy też nie.
Chłopak popatrzał się na mnie i powiedział.
- Nie obchodzi mnie jego zdanie, KOCHAM CIĘ !.
Gdy on to wypowiedział czułam się wspaniale, jakby nikt po za nim nie istniało.
- Chodź na śniadanie kotku. Powiedziałam i cmoknęłam go w usta.
On niechętnie wstał, a ja pognałam do swojego pokoju się przebrać. Po chwili gdy już byłam ubrana poszłam na dół. Tam siedzieli wszyscy oczywiście Hazza i Lou oraz Niall siedzieli z nie zadowolonymi minami
mówiącymi ''dajj wody''.
- Kac morderca nie ma serca zaczęłam się lekko śmiać, a po ich wyrazie twarzy uznałam, że chcą mnie ''zabić'' dlatego po kilu sekundach, rzucili we mnie poduszką ale jakoś im to się nie udało, bo każda z nich lądowała bezpiecznie na rękach Malika broniącego mnie.
- Cześć! Powiedział chłopak i chciał mnie pocałować ale ja go odepchnęłam, pokazując na resztę gestykulując, że są tu jego kumple. On zrobił niesmaczną minę i przytulił mnie jedynie szepcząc do ucha.
- Długo tak nie wytrzymam.
- Ale musisz. Odpowiedziałam tak cicho jak on.
Poszliśmy wspólnie zjeść śniadanie, przygotowanego przez Liama i... Dan!
- Co ty tutaj robisz kochana ! Powiedziałam całując dziewczynę w policzek.
- Liam po mnie zadzwonił, ze chłopcy pobalowali i nie chciał ich budzić, a ciebie nie znalazł w swoim łóżku i nie wiedział gdzie jesteś.
Wszyscy nagle spojrzeli się na mnie, a ja nie wiedząc co powiedzieć
podbiegłam
do Liama pytając, czy w czymś mu nie pomóc, a gdy niosłam talerze na stół spojrzałam na rozbawionego Malika, który podchodząc do mnie szepnął.
- nieźle się wykręciłaś skarbie.
Razem wybuchliśmy śmiechem, a wszyscy się na nas dziwnie patrzyli. Po śniadaniu poszłam się ogarnąć, bo chcieliśmy pojechać z chłopakami na basen. Pakowałam rzeczy, kiedy usłyszałam odchrząknięcie, a w drzwiach jak za każdym razem stał mulat przyglądając mi się.
- Co chcesz kochanie? Zapytałam lekko rozbawiona.
- A nic.... może pomóc?
- O nie nie ! bo potem żadnej rzeczy nie będę miała, jak mi znów ukradniesz. I znów lekko się zaśmiałam. Chłopak tak jak ja rozbawiony, podszedł do mnie i pocałował, a ja zarzuciłam ręce na jego barki. Nagle usłyszeliśmy głos Louisa.
- gdzie Eli? Od razu chciałam gdzieś Zayna ukryć, więc schował się w mojej garderobie.
- O tutaj jesteś idziesz czy nie ?! a jeszcze Malik się
coś długo szykuje idę o niego.
Wyszedł a Zayn szybko wyszedł mówiąc.
- spotkamy się na dole i posłał mi przecudowny uśmiech.
Uśmiechnęłam się i spakowana zeszłam. Po chwili już chcieliśmy jechać ale zapomnieliśmy, że jednego miejsca brakuje, a wszyscy stwierdzili, że pojadę na kolanach Malika. Po usłyszeniu tego uśmiechnęliśmy się do siebie ale z trudem jechałam, gdyż chłopak nie mógł się opanować, dlatego co chwile przypominałam mu, by tak się nie wtulał, bo chłopcy się dziwnie na nas patrzą. Po 30 minutach wyszliśmy z aut i poszliśmy do szatni. Ja poszłam z Dan i El. Po chwili byliśmy już całą ósemką. Kąpaliśmy się i świetnie bawiliśmy. Potem każdy z kimś gdzieś poszedł, Dan i Li do sauny, El i Lou na zjeżdżalnie, (ahh te dzieci ) Niall i Harry podrywać dziewczyny, a raczej się z nimi pobawić.
- A ty idziesz ze mną! Stwierdził stanowczo mulat łapiąc mnie za rękę.
Szliśmy do jakuzzi i tam relaksowaliśmy się.
Obróciłam się do mulata który wyglądał jak zwykle idealnie, miał ułożone lekko mokre włosy postawione do góry na bardzo trwały żel, dokładne kształty twarzy i piękne oczy w których gubię się co chwilę, gdy na niego spojrzę.
- Co się tak na mnie patrzysz? Powiedział chichocząc chłopak.
- No co nie można patrzeć na swojego chłopaka?
On natychmiastowo musnął moje usta i przytulił.
- Patrz. Pokazał na ludzi, którzy atakują Harrego i Nialla, którzy rozdają autografy.
- Uratowałam cie przed nimi, wiec bądź mi posłuszny! Stwierdziłam po czym wystawiłam mu język on się zaśmiał.
- Zayn czemu ten człowiek stoi tam z aparatem? Chłopak się odwrócił i widząc go odskoczył ode mnie jak oparzony i powiedział.
- udawaj że jesteś moja znajomą, bo oni czyhają na jakiś temat do gazet i zniszczą ci życie. Pokiwałam głową ale byłam niezadowolona no ale cóż. Patrzyłam się na szczęśliwych ludzi niemuszących się ukrywać. Chodź Zayn pójdziemy na zjeżdżalnie.
- Ale nie na głęboką wodę nie ? Powiedział przestraszony.
- Nie nie spokojnie jak coś to cie uratuje. Mówiłam lekko się uśmiechając. Widziałam jak fotoreporter robi nam zdjęcia ale na szczęście nie byliśmy blisko siebie, ani nie przyłapał nas na pocałunku i innych. Po skończonym pływaniu, przebraliśmy się i pojechaliśmy z powrotem. A dziewczyny zostały u nas, gdyż chłopcy za chwile mają wywiad, a ja zostałabym sama w domu. Ale na szczęście mam moje ukochane El i Dan. Zaczęliśmy plotkować, było trochę drinków ale z umiarem jak to my dziewczyny. Włączyliśmy tv, a tam chłopcy odpowiadali na pytania w wywiadzie. Doszło do Zayna, któremu pokazano zdjęcie z dziś, jak siedzi ze mną w jakuzzi i mnie przytula. Widać było, że chłopak się wkurzył ale gdy zapytali go kim jestem dla niego, on odpowiedział przyjaciółką i siostrą Lou. Koniec wywiadu czyli za chwilkę chłopcy będą. Od razu gdy wrócili,
przytulili się czyli Li i Dan i El z Lou, a ja jako ''przyjaciółka'' Zayna przytuliłam go, a on szepnął mi do ucha.
- przepraszam. Nic nie odpowiedziałam, tylko poszliśmy do mnie do pokoju ciesząc się swoją obecnością.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
No i kolejny :D to dedykuje Nicki Davidovic :* mojej NAZZIE ;) hahahahaha <3
Aaa. Jeju dziękuję <3 jest wspaniały ;* UBÓSTWIAM !!!
OdpowiedzUsuńMartucha, jesli chodzi o tresc twojego bloga, to uwazam ze jest on calkiem spoko ;)
OdpowiedzUsuńTylko popracuj troche nad stylem pisania, bo zdarza ci sie robic bledy...
Ogolnie twoj blog zasluguje na 5- :D
Hahahaha dzięki Ewa :* podpisuj się że to ty jak coś ;) ... Wiem że robię błędy dlatego z całego serca sorci :( ale ta oto Nicki na górze chce jak najszybciej każdy rozdział i groźi mi hahahahaha <3 ^ ^
OdpowiedzUsuńChcialam sie podpisac, ale siedze na telefonie i nie wiem jak go dodac (tak wiem, sierota ze mnie) xD
OdpowiedzUsuńTo wiele tlumaczy :D