Rozdział 4
Poczułam łzy, spływające mi po polikach, gdy ujrzałam zdjęcie całą swoja rodziną z ciocią. Zrobiło mi się momentalnie przykro i strasznie smutno, że już nigdy tego nie będzie, że nigdy nie zobacze jej uśmiechu, który widniał co chwila. Zaczęłam płakać. Schowałam głowę w dłonie i rozkleiłam się. Usłyszałam pukanie, powiedziałam przez łzy ''proszę'' i po chwili ujrzałam mulata, a gdy on mnie zobaczył, podbiegł i klęknął przed moim łóżkiem na którym siedziałam.
- Co się stało? -spytał wyraźnie zmartwiony
- a nic tęsknie za ciocią... -odpowiedziałam wycierając łzy, które swobodnie leciały po moim policzku
Chłopak usiadł kolo mnie, a ja nie wiadomo dlaczego, przytuliłam go. Chłopak był lekko zdziwiony ale potem odwzajemnił to. Po upływie sporego czasu nagle oprzytomniałam. Oderwałam się od mulata.
- Przepraszam cie...
- Nic się przecież nie stało... mam nadzieje, że tym uściskiem chociaż trochę ci pomogłem, a jak nie.... to ... w czym mogę ci pomoc?
- Ja nic nie chce od nikogo ja... chce zostać sama. Wstałam i wyszłam z pokoju.
Powiedz Zaynowi że mamy wywiad i by zbierał dupsko -krzyknął Harry do mnie.
Weszłam jeszcze raz do swojego pokoju, gdzie nadal siedział przygnębiony i czymś zamyślony chłopak
- Zaraz masz wywiad zbieraj się -powiedziałam smutna. Po chwili cała piątka wyszła, a ja zostałam sama w ogromnym domu. Przez dobrą godzinę, oglądałam tv ale potem zasnęłam.
Sory że taki jakiś krótki.... piszcie komentarze kochani :3
Świetne <3
OdpowiedzUsuń