Rozdział 7
Chłopcy po chwili też wrócili, od razu rzucili się na kanapę i włączyli tv.
- Ej no nie mówcie, że znaleźliście sobie mnie jako sprzątaczkę.
Wszyscy patrzeli na mnie i pomachali twierdząco głową, dlatego po chwili mierzyłam ich wzrokiem i powiedziałam.
- FAJNIE! - zaczęłam ogarniać bajzel, brata i jego kumpli.
- Czekaj pomogę ci - Powiedział mulat.
Zaczęliśmy sprzątać, a ja zaczęłam stąd ni zowąd się śmiać.
- czemu się śmiejesz? - Spytał rozkojarzony Malik.
- A nic przypomniało mi się, jak musiałam po raz drugi sprzątać ciuchy chłopców, bo ty we mnie wpadłeś. Chłopak po chwil tez zaczął się śmiać i stwierdził.
- To ty na mnie wpadłaś!
- Chciałbyś ! - odpowiedziałam nadal śmiejąc się.
- Ejj coś wam chyba za wesoło gołąbeczki ! - Powiedział Lou wchodząc do kuchni w której się znajdowaliśmy.
- Tomlinson zamknij się, bo ja cie zamknę ! - jezuu jak on mnie wkurza, jak ty z nim tyle wytrzymałeś? - spytałam Zayna.
- hahahah nie wiem ! - a jak ty ?! - powiedział Malik do mnie.
Po skończeniu chciałam iść na tv ale to całe ZOO zajęło wszystkie miejsca.
- Posuńcie dupska, bo dla mnie miejsca nie ma ! - warknęłam do nich na co oni się zaśmiali i ignorowali mnie.
- Jak chcecie! - krzyknęłam i rzuciłam im się na kolana.
Oni chcieli mnie zrzucić ale ja się złapałam Louisa i nie chciałam puścić.
- nie puszcze, dopóki nie zrobicie mi miejsca.
Chłopak przewrócił oczami i spojrzał na pozostałych.
- Możesz usiąść komuś na kolanach np... hymmm Zaynowi ! - mulat od razu spuścił
głowę i lekko się zaśmiał.
- O nieee nie nie ! zróbcie mi miejsce, bo wasze rzeczy osobiste, ulegną złamaniu ! - wszyscy w mgnieniu oka się posunęli, a ja szczęśliwa swoim niecnym szantażem oglądałam z nimi tv.
- Dobra chłopaki ja lecę spać, bo zasypiam przy takim nudnym filmie - stwierdzilam ziewając
- PAPA !! - krzyknęli chłopcy
- Pamiętaj, że jutro szykujemy sale na pogrzeb - Powiedział Lou.
- Dobrze... narka - Powiedziałam i poszłam na górę spać.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
No to rozdział 7 xD. Nie wiem czy wam się spodoba, bo mi te ostatnie jakoś nie zbyt....
Jutro dodam kolejny jak codzień narka :*
(http://evilevaluation.blogspot.com/)
daaalej ;d
OdpowiedzUsuń