poniedziałek, 26 listopada 2012

Rozdział 3


Postanowiłam po chwili leżenia, przebrać się i pójść przejść się po okolicy. Zeszłam na dół i zobaczyłam całą bandę, szalejącą po domu.
  - Co wy tu wyrabiacie ! -wydarłam się, a wszystkie oczy parzyły na mnie. 
  - Wychodzę jak coś, więc nie wrócę zbyt szybko.... nara ! -powiedziałam i wyszłam.
Przechadzałam się ale nie zamierzałam dużo zwiedzać, bo chciałam to zrobić z mamą, więc usiadłam w parku na najbliższej ławce i przyglądałam się dzieciom, szalejących na placu zabaw. Nagle usłyszałam, że ktoś kolo mnie siada. Obróciłam się, a tą osobą był Malik, wgapiał się we mnie. 
  - Możesz mnie tak nie świdrować wzrokiem?! -powiedziałam oschle w jego stronę.
  - A no tak sory! -odpowiedział chłopak i zaczął patrzeć przed siebie.
  - Co ty tu robisz? -nie wytrzymałam i zapytałam. 
  - A nic po prostu nudziło mi się i postanowiłem się przejść.
  - Ahaa i przysiąść się do mnie tak?
   - Noo -Powiedział uradowany nadal się uśmiechając. 
Postanowiłam go ignorować i wrócić do ciszy, którą niestety nie było mi dane długo się cieszyć, gdyż Zayn ją przerwał.
  - Chciałabyś pójść np na lody? -Zapytał nie pewnie
  - Nie dzięki nie dziś. -Powiedziałam, nie patrząc na niego.
  - No chodź ! proszę ! będzie fajnie ! ja się zanudzę dziś ! no dawaj ! -stanowczo nalegał
  - Dobra dobra ale nie marudź ! 
Chłopak od razu się ożywił i wstał, po czym patrzał na mnie. 
  - Dobra wstaje. -Podniosłam się i ruszyłam z mulatem w stronę
lodziarni. Po chwili biorąc swoje lody usiedliśmy i zaczęliśmy rozmawiać.
  - Słuchaj Zayn, mógłbyś się tak na mnie nie patrzeć, bo to mnie powoli irytuje? 
  - Ok ok... ale no ja lubię się patrzeć.
  - Zauważyłam.... -Stwierdziłam i lekko się za śmiałam, po czym dodałam.
  - ale ja nie lubię, nie jestem aż taka zakochana w sobie ani w tobie, by się tym napalać oki?
  - To znaczy, że jesteś chodź trochę we mnie zakochana !! -chłopak wyraźnie się cieszył, a ja gdy przeanalizowałam swoje myśli, starałam się to opanować, od razu poprawiłam to mówiąc
  - Ojj kurde... soryyy przejęzyczyłam się ! 
  - Taa jasne ! -chłopak patrzał się na mnię, uśmiechając cwaniaczkowato.
  - Kurwa Zayn nie myśl sobie, że ja to kolejna napalona fanka albo jakaś wytapetowana dziunia, myśląca tylko o tym kogo by tu przelecieć! -warknęłam
  - Dobrze niech ci już będzie -powiedział z lekkim smutkiem. 
  - Wracamy już co? -przerwałam niezręczną cisze. 
Wstaliśmy i poszliśmy ku domu. Po drodze zaczęło mi się robić zimno, a gdy chłopak to zauważył, założył mi swoja bejsbolówke na ramiona. 
  - Co ty robisz? -spytałam gdy chłopak oddał mi ją. 
  - No nie chce byś się przeziębiła.
  - Nie dzięki już i tak jesteśmy blisko, więc dzięki. 
Oddałam mu ją i trochę wyprzedziłam. Weszłam jako pierwsza i ściągając buty, poszłam na górę.  Zamknęłam drzwi i położyłam się na łóżku.  Postanowiłam napisać do Bell. Rozmowa trwała długo ale po jakimś czasie, postanowiłam stąd ni zowąd sobie zapalić. Wyszłam na balkon i rozejrzałam się wokoło, gdzie było bardzo dużo miejsca, gdyż mój balkon jest połączony z chłopakami. Akurat zachodziło słonce. Wyglądało to bardzo romantycznie. Odpaliłam papierosa i napawałam się nikotyną. Zamknęłam oczy i cieszyłam się spokojem ,którego wokół ciebie było mało. Poczułam czyjąś rękę na swoim ramieniu, odwróciłam się i ujrzałam zadowolonego Malika.
  - Co chcesz? -spytałam wydychając dym z płuc -Chłopak spojrzał na moją rękę w której, widniał papieros.
 - Nie powinnaś palić -Powieszał zmartwiony. 
 - Co ty tam wiesz -Odparłam bez żadnych emocji, zaciągając się ponownie.  
Chłopak tak jak ja, oparł się o barierkę i zapalił. Obróciłam się do niego i powiedziałam
  - A ty to możesz palić?
  - Co ty tam wiesz -powiedział wypuszczając dym. Mówił to z lekkim uśmiechem. Po skończeniu, poszłam do siebie. Położyłam się na łóżku i zaczęłam myśleć, dlaczego chłopak był wszędzie tam gdzie ja. To pytanie nurtowało mnie przez dłuższy czas. Postanowiłam oglądnąć swój album ze zdjęciami w którym, widniały zdjęcia mojej rodziny z którym się nie rozstawałam.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -  
I to na dziś koniec. Komentujcie czy fajny :D. Jutro będzie rozdział 4 :3.









2 komentarze:

  1. KIM JESTEM - KAROLINA!
    CEGO CHCE - 4 ROZDZIAŁ!
    KIEDY - TERAZ!

    Fajne . <3

    OdpowiedzUsuń