niedziela, 25 listopada 2012

Rozdział 1


Świat jest bardzo nieprzewidywalny. Takie myśli, krążyły w mojej głowę  po dowiedzeniu się, że moja najukochańsza ciocia, zginęła w wypadku. Płakałam nie jeden dzień nie dwa, bardzo mi było smutno ale jakoś, że byłam twarda radziłam sobie z tym. Pewnego dnia

jesienną sobotą, wstałam z łóżka ubrałam się  po czym, zeszłam na dół. Była tam moja mama, która nad czymś myślała.  Podeszłam do rodzicielki i siadłszy, kolo niej zapytałam:

 - coś się stało? mama spojrzała na mnie i powiedziała

 - Elisabeth za  około tydzień, będzie pogrzeb cioci.... ale odbędzie się w Londynie 

 - Gdzieś jest haczyk tak? spytałam, lekko podenerwowana

 - Tak musisz tam pojechać jutro i zamieszkać z twoim bratem Louisem i z jego zespołem. 

 - Coooo!!!! chyba se ze mnie żartujesz !! mam mieszkać z tą bandą! w życiu !!

 - Posłuchaj mnie Elisabeth.... proszę na tydzień pojedz do nich, musisz tam przyszykować wszystko z nimi .... proszę cie. 

To ostatnie słowo powiedziała prawie płacząc 

 - ZGODA ! ale ty do nich dzwonisz.

 - Dobrze wezmę na głośnomówiący i wzięła komórkę

  Nie mogłam uwierzyć, że pojadę do Londynu do swojego brata, którego widziałam 2 lata temu, jest dla mnie kimś ważnym ale za jego zespolikiem nie przepadam, banda oszołomów i tyle. 

*rozmowa z Louisem*( M - mama , L - Louis)

  M: Cześć Lou... 

  L- Mama !!! hejj mamusiu!!. (Tak tak Lou bardzo kocha mamę :D). 

  M- Lou jest sprawa.... słyszałeś, że ciocia zmarła prawda?

  L- Tak jest mi bardzo smutno, słyszałem że u nas w Londynie ma być pogrzeb za tydzień. 

  M- Tak.. i z tego powodu, chce wysłać do ciebie, twoja siostrę... będzie mogła u was zostać na trochę?

  L- No jasne ! już dawno jej nie widziałem ... tęsknie.... a poczekaj mamo. 

*Louis do 4/5 1D*

  L -Chłopaki zamknąć się bo nic nie słyszę !! Posłuchajcie jutro do nas przyjedzie moja siostra !!

  Harry - A ładna chociaż !?

  Wszyscy - HARRY !!!!!! 

  Hazza- no dobra dobra.... 

* kontynuacja rozmowy Lou i mamy* 

  M - Lou muszę już kończyć to przyjdź jutro po nią, pod wasze lotnisko będzie około 13.

  L - dobrze ! pamiętaj by mi marchewki przyniosła, ponieważ kocham Polskie marcheweczki, a one kochają Tomo.

  M - ojjj nie zmieniłeś się słyszę. To zobaczenia Króliczku!

  L - do zobaczenia mamo! 

I załatwione powiedziała mama, kierując swój wzrok na mnie.

  - To idę się pakować. -stwierdziłam i po chwili byłam już w pokoju. Po skończeniu, usiadłam na łóżku i włączając skype, rozmawiałam z Bell ,która dowiadując się że wyjeżdżam 

chciała mi skopać dupsko. Po skończonej rozmowie, umówiliśmy się nad dwór. Po chwili na podwórko, zebrali się do nas przyjaciele i wszyscy, poszliśmy w nasze miejsce, gdzie spotykaliśmy się na papierosa, oraz inne używki, za którymi, nie przepadam ale w czasie stresu nie pogardzę. Po całym dniu z moją paczką lekko zjarana, poszłam na górę po drodze mijając mamę ,która zatrzymała mnie i powiedziała

  - ojj córciu naucz się korzystać z tego mądrze. -poszła a ja nadal w dobrym humorze ale mając jej słowa w głowie, poszłam na górę.  Tam do łazienki, a po upływie 30 minut, leżałam już na łóżku i z tego miejsca co chwila się śmiejąc. Przeszło mi po godzinie i wtedy poszłam spać, zapominając o tym ,że jutro wstaje o 6.00. 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
 I tak o to mamy rozdział 1 :3 mam nadzieje że się podobał <3 A i chce by było na dole trochę komentarzy na temat tego rozdziału bo czym więcej tym szybciej dodam rozdział 2 ;) mogę nawet dziś dodać ale chce mieć trochę komentarzy :D Tak tak to maleńki szantarzyk xD

5 komentarzy:

  1. To jest świetne, naprawdę. A najlepsze jest to
    L - dobrze ! pamiętaj by mi marchewki przyniosła, ponieważ kocham Polskie marcheweczki a one kochają Tomo <3.
    To jest super! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :3 starałam się pisać fajnie i inaczej niż w innych <3 ^ ^ zobaczymy ile będzie komentarzy xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zapraszam do mnie: http://hello-irish-boss.blogspot.com/
    Mam nadzieje na hejty w stronę Perolda

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na następny rozdział *-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Moment o marchewkach najlepszy. <3

    OdpowiedzUsuń