Wstałam gdyż moja komórka sygnalizowała godzinę 11.00. Niechętnie podniosłam się i zakryłam twarz rękoma, bo słońce prześwitywało przez zasłonięte żaluzje. -No cóż...- powiedziałam do siebie i założywszy swoje kapcie, poszłam do łazienki. Wyszłam z niej po nie całych 20 minutach. Postanowiłam zejść na dół. Prawie dotykałam już klamki, kiedy drzwi automatycznie otworzyły się na oścież, wtedy dostałam nimi w głowę i upadłam.
- AŁAA !!- krzyknęłam
- Upsss soryy - Powiedział dobrze mi znany głos
- Niall nie żyjesz !! - warknęłam
- Przepraszam cię Eli - pomógł mi się podnieść
- Co chciałeś takiego co nie mogło czekać? - spytałam się blondynka
- No bo głodny jestem ! i chciałem cię obudzić, bo reszta śpi a ja umieram tam na dole - żalił się
- Ja pierdole... ok ok już idę mój głodomorku - Przytuliłam chłopaka
Niall skakał jak szalony i ciągnąc mnie za rękę do kuchni, usiadł wygodnie na kreślę i patrzał co ciekawego mu przygotuje.
- Nie pomożesz mi? - spytałam
- wole popatrzeć jak ty to robisz... bo ja wszystko zepsuje, a ci tak dobrze idzie -mrugnął do mnie
Skończyłam robotę dość szybko i dając śniadanko blondynkowi, patrzałam jak łakomie zajada się jedzonkiem. Nagle usłyszałam, że chłopak ma czkawkę.
- Niell mówiłam nie jedz aż tak szybko ono ci nie ucieknie!
- Ajj tak dobrze jedzonko to się tylko liczy - mówił z pełnymi ustami i czkając co chwilę
- Dawaj tutaj dam ci wodę bo się udławisz !
- Woda nie ważna dobrze jedzonko !!
- Niall ogarnij i natychmiast podejdź do mnie, bo inaczej nie będzie obiadków
Chłopak w kilka sekund doskoczył do mnie i już pił wodę. Czkawka ustała. Nagle usłyszeliśmy trzask i pełno przekleństw wychodzących z czyjiś ust. Podeszłam do wydobywanego się miejsca i zauważyłam Harrego, który skakał jak królik
- Cześć króliku ! - krzyknęłam do niego śmiejąc się
- To nie jest śmieszne!! - warknął rozgniewany Hazza nadal trzymając się za nogę
- Usłyszałem marchewki !! -wyskoczył z pokoju jak torpeda mój braciszek Lou
- Hahaha wariaci - powiedziałam i skierowałam się do salonu.
Usiadłam wygodnie i włączyłam tv, po czym usłyszałam piosenkę ''One Thing'' od razu znaleźli się koło mnie chłopcy biegnący w moją stronę, którzy stojąc na stoliku na przeciwko telewizora zaczęli skakać i się drzeć.
- So get out, get out, get out of my head
And fall into my arms instead
I don't, I don't, don't know what it is
But I need that one thing...
I don't, I don't, don't know what it is
But I need that one thing...
- Chłopcy jesteście zajebiści co do śpiewania ale zejdźcie już. - powiedziałam śmiejąc się
- Ojj daj nam się wyszaleć ! -odparł Lou biorąc mnie za rękę i kładąc na stolik.
Tańczyłam z nimi dziki taniec, dopóki nie zauważyłam Malika kierującego się do kuchni.
Zeszłam i smutna usiadłam na kanapie. Chłopcy poszli w moje ślady i przełączali kanały szukając czegoś fajnego do oglądania. Malik biorąc coś do picia skierował się do swojego pokoju.
- Zagramy w berka? - wypalił nagle Lou
- Pogięło cię?! idę do pokoju. - Wstałam i skierowałam się na górę, słysząc dzikie wrzaski pozostałych.
Zajrzałam do pokoju Liama, gdzie chłopak smacznie spał. Zamknęłam jego drzwi i weszłam do siebie. tam usadowiłam się na łóżku i zamyślałam nad czymś.... a raczej nad kimś. Brakowało mi jego. Myślałam tylko o tym '' Ile jeszcze wytrzymam tej rozłąki''.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Dobra tu macie kolejny .... Nie mam zbytnio czasu do dodawania co dzień nowych części. Więc nie zabijcie mnie jak czasami nie będzie rozdziału dziennie xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz