wtorek, 11 grudnia 2012

Rozdział 14


W pokoju od razu po zamknięciu drzwi Zayn rzucił się na mnie obdarowując pocałunkami, a ja szczęśliwa cieszyłam się, że mam go przy sobie i że nie musimy się jak na razie ograniczać. Potem poleżeliśmy w ciszy opowiadając sobie różne historie co chwila się całując.
  - Co dziś będziemy robili? Spytałam się mulata, który wpatrywał się we mnie jak w obrazek.
 On nie odpowiadał. 
 - Skarbie co ja ci mówiłam o tym, by tak się nie patrzeć na mnie? Powiedziałam po czym poczułam jak on bierze moją głowę w swe ręce.
 - Ja lubię się gapić, a zwłaszcza na ciebie i mnie pocałował, a ja to odwzajemniłam.
Oderwaliśmy się od siebie jak zabrakło nam powietrza.
 - Możemy dziś iść na spacer co ty na to? Powiedział zadowolony Malik. Zastanowiłam się chwile, a potem cmoknęłam go szybko, po czym powiedziałam.
 - niech będzie! I chciałam wstać ale szybko powróciłam na swoje dawne miejsce, gdyż Zayn trzymał mnie
w talii.
 - już ode mnie uciekasz?
 - muszę się przebrać, jak mamy wychodzić.
 - Ale nie musisz już iść, chce cie mieć jeszcze przez chwile bez ograniczeń i czuć się wolny.
 - hymm... Zastanowiłam się chwile po czym powiedziałam. -niech będzie ale tylko chwilkę.
 On uradowany znów dziś złączył nasze usta. Zaczęłam się śmiać, on popatrzał na mnie zdezorientowany, a ja wtedy powiedziałam.
 - chyba za często mnie całujesz. Stwierdziłam nadal się śmiejąc.
 - kochanie ja chce już na zaś ;). 
 - haha widzę. Po czym wystawiłam mu język.
 Siedzieliśmy jeszcze przez około 15 minut w samotności przytulając się. Przerwało nam oazę spokoju coś, a raczej ktoś kto szedł po schodach. Gdy było słychać wyraźnie kroki wprost do mojego pokoju, wtedy oderwałam się od mulata,  uświadomiłam go, że ktoś się zbliża, on niechętnie wstał i otworzył drzwi a zza nich wypadli nasi przyjaciele.
 - CHŁOPCY! czego chcecie i dlaczego nas podsłuchiwaliście?!
 - no bo już długo tak siedzicie tu, a my się nudzimy i chcieliśmy się pobawić powiedział troszkę skrępowany loczek. 
Spojrzałam na Malika na co on tylko lekko smutny postanowił pograć w coś z tą bandą, a ja razem z nimi. Dzięki mnie zaczęliśmy bitwę na poduszki, bo gdy Niall zaczął się wydzierać na Harrego, że ten mu zjadł kanapkę, która sobie zostawił na potem, więc zirytowałam się, a miałam akurat poduszkę pod ręką i w nich rzuciłam. Na początku byli lekko zdenerwowani ale kurde niech się cieszą, że butem nie dostali albo lepiej.  Lepiej nie, bo mi by się dostało od ich napalonych fanek. Zaczęliśmy się ganiać z poduszkami w ręku, a potem chłopcy nagle się zatrzymali i popatrzeli na mnie. Jedyna dziewczyna z jedną malutką poduszką, a oni z dużymi i podwójnymi. Po znaczących spojrzeniach, zaczęli biec w moja stronę. Postanowiłam wiać ile sił w nogach ale na marne, gdy mnie dopadli byliśmy w ogrodzie i leżałam na trawie kiedy poczułam, że zostałam przygnieciona kilkoma ciałkami. 
 - Chłopaki ile wy ważycie ! zejdźcie do cholery ! Oni posłusznie wstali, a Zayn pomógł mi wstać za co dostał buziaka w policzek, wtedy wszyscy sie oburzyli.
 - A my?! dlaczego on dostał a my nie !? zbulwersowali się
 - Bo on pomógł mi wstać i zasłużył nie to co wy. 
Chłopcy zrobili smutne minki, a ja kazałam im zamknąć oczy, wtedy dostaną to co chcieli. Posłusznie stanęli w rządku zamykając oczy, a po chwili oblałam ich szlaufem z Malikiem i uciekliśmy słysząc ''atak!!'' Wpadliśmy do pokoju Zayna i zamknęliśmy drzwi. Obróciłam się i od razu poczułam jego usta na swoich, a po chwili.
 - Ale im daliśmy! Wyleciało to z jego ust po skończeniu pocałunku.
 - Ciekawe kiedy nas znajdą?
 - niech próbują ale i tak nie znajdą. Powiedział malik pokazując swoje białe ząbki, a ręką pokazując zamknięte drzwi. Po godzinie postanowiliśmy wyjść, a gdy otworzyliśmy drzwi dostaliśmy po głowach
poduszkami, a sprawcami byli zachichotani chłopcy. 
 - to taka mała zemsta. Powiedział Lou  i wystawił język. Po tym wszystkim poszliśmy na kanapę, a kolo mnie siedział Lou i Zayn. Oglądaliśmy jakiś film, który przypominał coś w stylu ''złamanego serca'' itp Zaczęłam się z nudów rozglądać i zauważyłam żarłoka z głową w popcornie Lou i Harry śpiący na sobie,  a Liama oglądającego ale widać było że ziewał. Akurat spojrzał na mnie a ja uśmiechnęłam się i jako ostatni był Zayn, któremu oczy się już zamykały.
  - Kotek idź się połóż, bo widzę ze mi usypiasz szepnęłam mu do uszka by inni nie słyszeli.
  - a tak ok.
 Chłopak położył się na moich kolanach za to ja głaskałam jego czuprynę. Po chwili Harry ześlizgnął się z głowy Lou i  leżał na Maliku, który od razu się zerwał uderzając w loczka który obudził przestraszonego Lou,  który uderzył niechcący Liama to spowodowało zepchniecie Nialla na podłogę.
 - Ałaa !! usłyszałam i wstałam, by pomóc poszkodowanemu.
 - Dobra widzę, że nie śpicie idziemy gdzieś czy chcecie spać? Spytałam gdy żarłoczek już usiadł na swoim miejscu.
 Widać że siedzą zamyśleni, (oni myślą ; o)
 - może pójdziemy zobaczyć jak Danielle radzi sobie na sesji, bo chciała bym był z nią, a widzę ze wy nie macie co robić. Powiedział Liam.
  - Niech będzie odpowiedziałam i spojrzałam na innych, którzy po chwili powiedzieli
  - No możemy iść.
 Ucieszyłam się i poszłam ubrać. Już ogarnięta wyszłam z łazienki i zobaczyłam Malika, który siedział na moim łóżku.
 - O hej co ty tu robisz? Powiedziałam po czym Zayn wstał i podszedł do mnie dając mi buziaka.
 - Pięknie wyglądasz skarbie.... a nic czekam na ciebie. Odpowiedział mierząc mnie.
 - Dziękuje :* Odpowiedziałam i cmoknęłam go ale on potem przyssał się do mnie jak pijawka. 
 - Boże Malik nie tak zachłannie. Zaśmiałam się lekko jak już się uwolniłam od niego.
 - Przy tobie nie mogę się opanować. Powiedział chłopak.
 - Głuptas! Odpowiedziałam uśmiechając się
 - Ale twój :*
 - Ojj panie Malik ty mój gluptasku. Powiedziałam i poczułam jak chłopak przewiesza mnie przez swoje ramie.
 - Malik no puść mnie! Mówiłam to śmiejąc się.
 - A dostane buziaka? 
 - Hym... niech się zastanowię.... NIE! 
 - no to nie puszcze ;). Stwierdził na co ja przewróciłam oczami.
Wyszedł ze mną przez drzwi i zszedł na dół. 
 - Zayn co ty robisz mojej siostrze? Powiedział lekko zdziwiony ale uśmiechający się za razem Lou.
 - UPROWADZA! Rzekłam. - Lou ratuj proszę! i złożyłam ręce jak do modlitwy.
 - No nie wiem, a jak sądzisz Zayn. Spytał się Malika na co on pokręcił przecząco głową wtedy Lou się zaśmiał i powiedział 
- Przepraszam ale nie mogę. 
 Podałam mu spojrzenie mówiące '' nie żyjesz jak wrócimy''. 
 - Proszę Zayn jesteś strasznie kościsty mogę zejść?
 - dobra dobra ale pod warunkiem....
 - Cooo jeszcze szantaż !? Prawie krzyknęłam.
 On się tylko uśmiechnął i powiedział na ucho.
 - Dziś przyjdę w nocy do ciebie. Ja natychmiastowo obróciłam głowę i spojrzałam na niego i lekko się zaśmiałam.
- Zayn czy ty mi składasz dziwne propozycje, czy mi się zdaje czy pan Malik się za bardzo rozbzikał  i złapałam go za koniuszek nosa.
  - Niech ci będzie powiedziałam ledwo słyszalnie.
  - RUSZAĆ SIĘ DZIECI ! Powiedział zirytowany Liam.
 Malik grzecznie mnie postawił i z zacieszem na twarzy przepościł mnie w drzwiach. Wsiadliśmy do samochodu ale ja musiałam jak zwykle siedzieć na kolanach Zayna nawet mi to pasowało. Dotarliśmy do wielkiej agencji i wysiadłszy skierowaliśmy się do drzwi, a na nimi zobaczyliśmy Dan z komórką. Obróciłam się do Liama, a on uśmiechnięty tak jak Dan z komórką przy uchu, rozłączył rozmowę i pobiegł do swojej dziewczyny.  Potem my to samo zrobiliśmy. Danielle wyglądała zjawiskowo, piękne kręcone włosy i piękna twarzyczka patrzeliśmy jak pozuje. Po chwili podeszła do fotografa mówiąc mu coś, on obrócił się w naszą stronę i kiwnął głową.
Po chwili dziewczyna wróciła uśmiechnięta mówiąc.
 - chodźcie ze mną będziecie pozowali do zdjęć.
Oni wstali uśmiechnięci i ja też.
- Chodź chce się uwiecznić najpierw z tobą, zostawmy te małpki niech czekają na swoją kolej. Powiedziała  śmiejąc się i pokazując na resztę.
 - EJJ! krzyknęli. 
Poszliśmy do garderoby tam mnie wymodelowali i ruszyliśmy pozować na początku Dan ze mną a potem z pojedynczym członkiem zespołu, potem poszła się przebrać, a ten facet od aparatu poprosił mnie z kimś do zdjęcia. Wybrałam Zayna porobiłam parę fot z nim, a potem widząc oburzenia wszystkich z nimi też będę miała.
 - Jest pani bardzo fotogeniczna. Stwierdził ten facet. 
 - A dziękuje.
 Po 10 minutach jechaliśmy już samochodem, a Dan na kolanach Liama.
 -  Jedziemy po El i robimy mini imprezkę u nas hym? Powiedział Louis za kierownicą.
 - OK ! zgodnie krzyknęliśmy

 - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Oto następny xD mam do was takie pytanko ;) jak chcecie imagina to piszcie na dole :D (Ps. mam same z Malikiem)















3 komentarze:

  1. Chcę <3 boskiii ! ;* chce już jutro, awh. MASZ TALENT ! Zartaa ;3



    Fanka #1 huehue. ; >

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze zajebiste :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny rozdział.. dawaj szybko nexta....
    Zapraszam do siebie http://my-world-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń