- Jak to załatwione? - Spytałam się Louisa, który bardzo się cieszył jak i reszta
- No normalnie załatwiliśmy z chłopakami, że zostaniesz jeszcze u nas..... Niedokończył bo rzuciłam sie na chłopaka, bardzo mocno sie do niego tuląc i mówiąc.
- Ale jak ty to zrobiłeś ?! - mówiłam nadal podekscytowana
- Ma sie te swoje sposoby - Powiedział robiąc przy tym zabawna minę, po czym dodał
- Kazała ci przyjść do niej, byś dowiedziała się na jakich warunkach zostajesz - powiedział
- a.. no okey - Wstałam i biorąc Malika za rękę, skierowałam sie na dół, gdzie było słychać śpiew mojej matki.
- Mamo Lou mi wszystko powiedział.... na jakich zasadach mogę tutaj zostać? - Spytałam się rodzicielki, która właśnie wyciągała potrzebne składniki na ciasto.
- Warunek moja kochana jest prosty, będziesz chodzila na BALET - Kończąć to zdanie pomyślałam, że się czegoś naćpała albo cholera wie co.
- CO !! jak ty sobie wyobrażasz mnie , MNIE ! która nienawidzi sukienek, spódniczek, itp... przecież ja wgl ani delikatna ani nic.. to jak dać słoniowi rower i by przejechał po linii, gdzie jest w cholerę wysoko! - Podniosłam głos
- Pójdziesz tam moja droga, bez dyskusji !! - Też jak ja głos jej był ciupkę wyższy niż zawszę
- Ale mamo no !! no proszę wszystko byle nie balet !! ... może HIP HOP ? - Spytałam
- Hym... - Zastanowiła się chwilkę, po czym popatrzała na mnie i na złączoną moją ręke z mulatem i przerywając swoje myśli spytała.
- Yyy co tutaj się dzieje? - Wyszczerzyła ręce i wskazała na nasze splecione dłonie.
- Aaa przepraszam, nie przedstawiłam was ! - Krzyknęłam i pacnęłam się w głowę z otwartej dłoni i dodałam.
- Mamo to jest Zayn, kolega z zespołu Louisa, mój chłopak - Wy gestykulowałam i spokojnie mówiłam.
- No wiesz co? niespodziewaniem się że ty, moja córciu znajdziesz sobie kogoś w boysband'zie, bo myślałam, że to będzie jakiś metalowiec lub inne dziwaki, więc jestem w szoku, gdyż masz cudny gust - Odpowiedziała kobieta milo przytulając się do chłopaka, za to on był lekko w szoku ale widać, ze było mu milo przez jej słowa.
- To co mamo? mogę jednak HIP HOP? - Spytalam kobiety, gdy oderwała się od mojego chłopaka
- No dobrze niech już ci będzie ! - Powiedziała śmiejąc się w naszą stronę
- Widzisz dzięki tobie, moja mama poprawila sobie humor - Powiedziałam i przytuliłam się do wspaniałego człowieka, którego kocham nad życie.
Po tym wszystkim mama poszła do znanej jej koleżanki i spytała, czy nie ma nigdzie w okolicy szkół tańca z HIP HOPEM. A my szczęśliwi w swoich ramionach poszliśmy usiąść na fotelu i oglądać telewizje. Dlugo spokoju nie mielismy, gdyz przyszła moja mama, która zabrała głos.
- Znalazłam ! - Powiedziała podchodząc do mnie i dając wizytówkę
- Wiem gdzie to !! - stwierdziłam po przeglądnięciu jej - Kiedy pierwsze zajęcia? - zapytałam
- Jutro o 10.00 - odpowiedziała uśmiechnięta kobieta
- Dobrze to ja idę do swojego pokoju, bo coś zmęczona jestem po tym dzisiejszym dniu... - odpowiedziałam i łapiąc Malika za jego delikatna dłoń skierowaliśmy się do pokoju.
- Ty na serio jesteś zmęczona? - Spytał chłopak gdy już byliśmy w środku
- Żartowałam tylko..... - Akurat wtedy ziewnęłam co nie uniknęło pytającego wzroku Zayna
- Właśnie widzę - Powiedział chłopak, po czym wziął mnie na swoje kolana i okrył kocykiem na co ja ucałowałam jego policzek i położyłam swobodnie swoją głowę na jego ramieniu i przymknęłam oczy.
Obudziłam się i spojrzałam na zegarek, który pokazywał godzinę 2.00, wtedy wstalam na łokciach i dopiero teraz skapnęłam się, że leże w piżamie na swoim łożku. Byłam lekko zdezorjentowana i obracałam głową, by znaleźć mojego chłopak ale nigdzie go nie bylo. - A co mi tam, [ojde do niego, nie chce sama spać. Powiedziałam do siebie i biorąc koc i szczelnie sie nim owijająć poszlam do pokoju obok. Nie pukając weszłam, a tam leżał Malik na którego aż miło bylo popatrzeć, no ale cóż jestem wredna małpa i postanowiłam się wepchnąć do jego łózka. Stanęłam kolo niego przyglądając się mu, po czym kucnęłam koło jego łóżka i przejechałam dłonią po jego policzku, wtedy otworzył oczy i centralnie wciągną mnie pod kołdrę, wtulając się we mnie, wtedy szepną do mojego ucha
- Czekałem na ciebie - Uśmiechnęłam się i dając mu buziaka, wtuliłam się w niego i tak o to zasnęliśmy.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Moje pomysły na bloga wychodzą w nocy xD wtedy umiem wszystko :D hahaha mam nadzieje, że dobrze sie czytało, jutro powinna być dalsza część ;)
ojojoj..jakie to słodkie ♥
OdpowiedzUsuńBłagam, nowe rozdziały ja wymyślam w kościele :)
OdpowiedzUsuńHAHAHAHA też można ;) u mnie akurat w śnie przychodzą najczęściej ^ ^
UsuńNie no w śnie czasem ale zazwyczaj jest tak "Ja nie mogę jakie to kazanie nudne. Hmmmm. Na blogu zrobię tak..."
Usuń