Zamykając drzwi do mojego ''królestwa'' i zamykając je na klucz, dopiero teraz dałam upust emocjom. Czułam się w pewien sposób oszukana i okłamana. Ale czy to tylko ja za bardzo emocjonalnie podchodzę do tej sytuacji? Muszę być twarda, przecież nic nie zrobił...chyba. Właśnie nie wiedziałam, czy na prawdę on nie mam kogoś u boku. '' Nie dosyć tych myśli! Malik mnie kocha'' wmawiałam sobie do mojej tępej główki i zakładając słuchawki na uszy, ułożyłam się na łóżku, by po 10 minutach uciąć sobie drzemkę. Obudziłam się gwałtownie, gdyż usłyszałam bardzo mocny huk. Jedyne co zobaczyłam przez zaspane oczy, to coś leżącego na ziemi. Przetarłam zaspane ślepka i ujrzałam przestraszonych chłopców i moje drzwi na posłodzę.... zaraz zaraz !!
- Chłopaki !! dlaczego moje drzwi otwierają teraz podłogę?! - Spytałam wkurzona
- Ty żyjesz !! - rzucili się na mnie jak nie normalni
- Nie kurwa przechodzę fotosyntezę.... - Odpowiedziałam
- Tak się martwiliśmy, nie odpowiadałaś wgl na jakiekolwiek wołania, baliśmy się o ciebie - odpowiedzieli i zrobili miejsce Zaynowi, który był przygnębiony. Od razu się na mnie rzucił przytulając bardzo mocno. Wyglądał tak niewinnie.
- Przepraszam was, że aż tak was przestraszyłam - Powiedziałam smutna, a ta cała banda przytuliła się do mnie.
- Psttt chłopcy wiecie, że mi naprawiacie drzwi - Powiedziałam uśmiechając się cwaniaczkowato
- No ok ok - Odpowiedzieli chórem biorąc się do roboty. Po chwili drzwi już jak tako stały, podeszłam do nich i próbując je otworzyć, uszczelki pękły i znów drzwi leżały.
- Chłopaki jak żeście to zrobili !? -partacze z was a nie ! - Krzyknęłam
- To już nie nasz problem, stały to stały, ty je teraz popsułaś - Powiedzieli i zaczęli uciekać
- Z kim ja się zadaje - Zaśmiałam się ironicznie i zaczęłam ich gonić, po drodze łapiąc patelnie
- Ejj chłopaki mamy przechlapane !!! - Wrzasnęli ciekając gdzie się da
Na chwilkę stanęłam i zamyślałam. Aha Harry i Louis zamknęli się w kiblu, a to potem ich dorwę. Niall broni się brukselką, którą nienawidzę, wiec go dam na deser.... Liam pojechał gdzieś samochodem.... Zayn no tak, gdzie on może być. Przystanęłam jeszcze na chwilkę przy jednym z pokoi, wtedy zauważyłam Malika układającego sobie włosy.
- No nie wierze, powaliło cię ! - Krzyknęłam wchodząc
- No co muszę dobrze wyglądać, nawet w obliczu śmierci - Powiedział dość poważnie
- O.o - Moja mina była bezcenna
- Dobra daruje ci jak pomożesz mi zrobić obiad - Odparłam
- Dla mojej księżniczki wszystko - Powiedział, po czym wziął mnie na ręce i tak o to zeszliśmy na dól
- To jak chcesz zwabić tutaj resztę? - Spytał mieszając sos, gdy już byliśmy w kuchni
-Zaraz zobaczysz - Powiedziałam i nałożyłam na 5 talerzyków makaron, a na to sos
Nie zdążyłam nawet krzyknąć, że gotowe, a oni już siedzieli i zajadali się moim daniem
- To jak, za kare macie pozmywać - Powiedziałam do nich a oni nie patrząc na mnie, kiwnęli głowa na zgodę. Ja za to poszłam z Malikeim się przejść na ten jego spacerek, na który tak długo czekał.
Na początek kazał mi wejść do swojego samochodu. Byłam ciekawa co przygotował. Dojechaliśmy po jakimś czasie. Wysiedliśmy i od razu pierwsze co mi się rzuciło w oczy, to wspaniały widok, czyli panoramy naszego miasta.
- Boże jak tu pięknie - Powiedziałam na co on się lekko uśmiechnął, po czym biorąc gitarę zaśpiewał patrząc mi w oczy ich piosenkę ''One Thing''
Liam:
I've tried playing it cool
But, when I'm looking at you
I can't ever be brave
Cause you make my heart race
Harry:
Shot me out of the sky
You're my kryptonite
You keep making me weak
Yeah, frozen and can't breathe
Zayn:
Something’s gotta give now
Cause I’m dying just to make you see
That I need you here with me now
Cause you've got that one thing
Wszyscy:
So get out, get out, get out of my head
And fall into my arms instead
I don't, I don't, don't know what it is
But I need that one thing
And you've got that one thing
I've tried playing it cool
But, when I'm looking at you
I can't ever be brave
Cause you make my heart race
Harry:
Shot me out of the sky
You're my kryptonite
You keep making me weak
Yeah, frozen and can't breathe
Zayn:
Something’s gotta give now
Cause I’m dying just to make you see
That I need you here with me now
Cause you've got that one thing
Wszyscy:
So get out, get out, get out of my head
And fall into my arms instead
I don't, I don't, don't know what it is
But I need that one thing
And you've got that one thing
Tak się wzruszyłam, że jak skończył, rzuciłam się na niego i ucałowałam tak jak nigdy dotąd.
- Zayn.... to było piękne !! - Wypowiedziałam, a on przytulił mnie jeszcze mocniej odkładając gitarę na bok, po czym patrząc mi w oczy powiedział.
- Nie chciałem tego robić.... ale muszę ci coś powiedzieć - Stwierdził, a ja zamilkłam i słuchałam dalej co ma mi do powiedzenia. Bałam się co ma mi takiego do powiedzieć
- Eli ja.... ja wyjeżdżam w trasę koncertową - Powiedział, a ja posmutniałam i zapytałam
- Na ile? - Moje słowa były ledwo co usłyszane
- Na około miesiąc... - Powiedział patrząc na swoje buty
- Coo !? - żartujesz prawda ?! - Powiedziałam w szoku
- to nie żart.... jutro wyjeżdżamy....ja nie przeżyje bez ciebie - Wtulił się we mnie i teraz to miałam kompana do płakania.
- Nie.... to ja bez ciebie nie wytrzymam - Stwierdziłam nadal nie wierząc, ze przytulę go lub pocałuje dopiero za miesiąc.
- Damy rade, nasza miłość przetrwa tak jak Eleonor z Louisem i Liama z Danielle - Powiedział całując mnie i mocno do siebie wtulając.
To dzień, który muszę wykorzystać z nim, tylko z nim. Byłam pewna, że dalsza cześć wolnych wakacji spędzę z Dan i El, które będą w rozsypce jak ja. Musze pokazać im, że trzeba być twardym, muszę zebrać w sobie odwagę, by móc normalnie funkcjonować nie myśląc jak na razie o Zaynie, gdyż to sprawia mi ból. Dla mnie on bezie zawsze numerem jeden PRZETRWAMY TO WIEM O TYM !
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Dobra nie będzie mnie na 2 dni około, bo jadę do koleżanki na sylwestra więc....
Szczęśliwego nowego roku !! ^ ^

aww *__* to takie słodkie,ale smutne ;/
OdpowiedzUsuń